Po narkozie dziecko jest tak wymeczone, ze raczej nie ma zbyt szybko ochoty na jedzenie, jak już to picie. Maluszkom podają jakieś kroplówki, które nawadniają organizm (no przynajmniej mojemu dawali). Mój 4-latek po narkozie mógł pić zaraz po narkozie, a chcial dopiero po godzinie, bo wtedy tak naprawde sie obudził.
A w ogóle to ta narkoza w waszym przypadku chyba bedzie króciutka? I zdaje się dziecko nie bedzie wprowadzane w bardzo gleboki sen? Takie nacięcie, to chyba kwestia minut?