KropeczkaAntek uszy do góry. Ja dowiedzialam się o wadzie po porodzie. Cala ciaza ksiazkowa. Ale szpital, w ktorym rodzilam zgotowal nam pieklo. Milion badan, mnostwo podejrzen, pobyt w centrum zdrowia dziecka. Masakra. A okazalo sie, ze to po prostu wada stop. Jakies glupie akcje, kiedy pielegniarki zdajac sobie zmiane za drzwiami naszej sali okreslily malucha jako "to dziecko z porazeniem", wtedy nie mialam o tej wadzie pojecia, wiec myslalam ze skoro tak mowia to tak jest. Pierwsze 2 tygodnie Adasia na swiecie przeplakalam. I nie przez stopy, tylko przez to, co z tej wady rozdmuchali. Przyplacilam to kompletnym brakiem pokarmu. I czyms w stylu stresu pourazowego-nienawidze jezdzic do miasta, w ktorym rodzilam, kazde wspomnienie pobytu tam do tej pory wywoluje ryk. I budze sie w nocy zlana potem, bo sni mi sie to jak bylo. Kochana, Ty skorzystaj z wiedzy i doswiadczenia kobiet tutaj. Poplacz ile potrzebujesz, bo bez tego pewnie sie nie obejdzie. Nastaw sie, ze jak bedziesz rodzila w mniejszym miescie, to pielegniarki, nawet czesc lekarzy moga o tej wadzie nie miec zielonego pojecia, wiec nie wystrasz sie, jak chlapna cos glupiego. Poczytaj o tym jak najwiecej, polecam publikacje Napiontka. I nastaw sie, ze Twoje dziecko bedzie tylko nieco inne niz reszta niemowlakow. Po prostu przejdziecie gipsowanie, nawet sie nie obejrzysz a juz bedziecie w szynie. Przemyslcie, w jakich ubrankach bedzie Wam wygodniej, jak bedziecie go kapac i inne techniczne sprawy. I nie zalamujcie sie. Jak jezdzilismy na gipsowania i bylismy na kontroli w szpitalu, to okazalo sie, ze dzieciaczkow z ta wada jest naprawde duzo. Niektore jeszcze w szynach, niektore to juz biegajace i wesole kilkulatki.
AmMaWi co u ciebie? Jak po kontroli? Kupujecie nowe butki? Ja jestem wkurzona na te butki z Otwocka. Maly majac 6 miesiecy tak pukal butami o ziemie, ze rozwalil gwint. Dzwonilam, zapytac co z tym i dostalam odp, ze na pewno w ciagu 1 dnia mi tego nie naprawia, a Maly bez szyny wtedy mial 2h. Wiec troche sie rozczarowalam. Skonczylo sie na tym, ze sami jakos przykrecilismy prawy bucik do szyny na teflon i gobpo prostu nie rozkrecam, tylko z szyna zdejmuje. W lewym gwint tez juz ledwo zipie. Troche slabo jak na buty za 700 zl.
Franamama czesc

jak ubierasz Malego na spacery? W sensie owujasz tylko stopki i szyne kocykiem? Bo ja tak robi i Mlody zawsze po powrocie ze spaceru ma te stopki bardzo zimne. Mysle, zeby cos uszyc, jakis ocieplacz, albo cos...