Myszo, bardzo mi przykro
[*] dla Aniołka
co do partnera, to lepiej abym się nie wypowiadała na jego temat...
Czy można się pogodzić ze stratą Dzieciątka? Moim zdaniem nie...
Dziś tulę drugiego Synka w ramionach, a w dalszym ciągu są chwile gdy łzy mi ciekną po policzkach... i dopiero teraz gdy urodziłam Mikosia tak na prawdę zrozumiałam co nas ominęło z Maciusiem...
i jak tylko o tym pomyślę, to łzy się kręcą w oczach...