reklama

Styczen 2011

Zaczyna robić się ciekawie...
która będzie pierwsza???
Gdynianka fajnego masz tego gina, mój też fajny, rzeczowy, pomocny ale właśnie zdaje się być finansistą.
No i wspaniałe święta Cię czekają z dzidziusiem już, piękna sprawa.

Klaudoos czyżby to już i u Ciebie???
Jak tak zaczynacie dziewczyny od góry znad morza to mam nadzieję że pójdzie w dół Wisłą i mnie kolejną chwyci w Grudziądzu...

A mój małżonek miał być jutro nad ranem w domku i w d*** , będzie cały dzień pózniej , nerwa mam.
 
reklama
Witajcie dziewczyny! Pewnie mnie nie pamietacie, pisałam z Wami od początku, ale kilka miesięcy temu przestałam, bo przeprowadziliśmy się i nie mam neta. Ale Ewcia mnie pogoniła i postaram się teraz częściej przychodzić do mojej mamy, która ma internet.
Z tego co zdążyłam przeczytać, widzę, że już lada dzień będą pierwsze nowe mamusie. Ja z jednej strony chciałabym to już miec za sobą, a z drugiej wolałabym dotrwać do stycznia, aby dziecko było "młodsze rocznikowo". Czuję się coraz gorzej, częściej boli mnie brzuch, juz 2 razy leżałam na podtrzymaniu, i jestem taka poddenerwowana jakbym czekała na ważny egzamin. Prawdę mówiąc to bardzo się boję, bo nie wiem co mnie czeka i boje się tego bólu. Jak Was czytam to odnoszę wrażenie jakbyście były rozluźnione i całkowicie gotowe na poród. Albo to tylko moje wyobrażenia.
Trzymajcie się;-)


Pamiętamy, witaj u nas kochana...
Ty też już powoli na finiszu jesteś...
Jak chcesz dotrwać do stycznia to jedynie zaciskaj uda i czekaj:-)

A czopek wypadł już??
My tylko sprawiamy wrażenie rozluźnionych naprawdę jesteśmy przerażone
 
Jak tak zaczynacie dziewczyny od góry znad morza to mam nadzieję że pójdzie w dół Wisłą i mnie kolejną chwyci w Grudziądzu...
To by nie było wcale takie dobre, bo do nas - do źródeł - dotarłoby na samym końcu... :-)
A ja jednak wolałabym mieć wcześniej z głowy...
Chociaż uświadomiłam sobie dzisiaj, że i do końca stycznia mogę jeszcze pochodzić - skoro termin wg OM to 13, dwa tygodnie później wychodzą 27...
 
To by nie było wcale takie dobre, bo do nas - do źródeł - dotarłoby na samym końcu... :-)
A ja jednak wolałabym mieć wcześniej z głowy...
Chociaż uświadomiłam sobie dzisiaj, że i do końca stycznia mogę jeszcze pochodzić - skoro termin wg OM to 13, dwa tygodnie później wychodzą 27...

Oj żadnej z Was nie życzę przenoszenia, wiem co to znaczy być w ciąży całe 42tyg.
 
Masakra jakaś z tym pakowaniem torby. Niby walizeczkę mam sporą, bo taką na kółkach (wielkość bagażu podręcznego) i mimo, że nie spakowałam jeszcze wszystkiego, bo np. pieluszki tetrowe mam jeszcze nie poprane, to nie mogłam jej dopiąć. I teraz nie wiem, czy pakować jakoś osobno rzeczy dla dziecka, czy też mimo listy wziętej ze szpitala spakować w coś mniejszego rzeczy, które będą mi potrzebne tylko przy porodzie, a takie duperele, jak podkłady poporodowe i ubranka mieć osobno w drugiej walizce w aucie? A może wziąć wszystkiego po jednej sztuce, tylko, a resztę niech mi dowiozą? Już sama nie wiem...
 
reklama
Ewcia- niech się mężus nie boi i cieszy że bedzie miał znieczulenie.mi robili gastroskopie w ciązy dwa razy bez znieczulenia:no:
kaludoos -teraz jak widzę jesteś nr.1:-) a my ciągle zglądamy czy są jakieś nowe wieści:)
matrusia- samochody takich debilów rajdowców to u nas na parkingu stoją,oj niektóre skasowane ze głowa boli....
monia 86- ja juz rodziałm dwa razy i teraz w sumie niby wiem co mnie czeka a i tak jestem pełna obaw.staram się jednak myśleć pozytywnie ,ze Juleczka szybko sie urodzi:)Ty kochana też tak musisz myśleć,a jak się zacznie to może byc tak jak to okresliła moja kolezanka ze była jak w matrixie i nie wiele pamieta:)

tak tak kochane wystaczy ze pierwsza pójdzie ,potem polecimy po kolei.to która pierwsza? Klaudoos?:-Dbo Gdynianka ma juz zaplanowane:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry