reklama

Styczen 2011

No wlasnie ja słyszalam ze najgorzej na Klinicznej, potem wojewodzki i zaspa.. ale na zaspe chodzilam na szkole rodzenia i jakos tak sporo dobrego o niej slyszalam.. i szwagierka ma tam znajomą położną.. Wiec na 90% tam, no chyba ze bym miala nie zdazyc to wtedy wojewodzki.
 
reklama
No proszę, na chwilę człowiek odejdzie od komputera i od razu rewelacja :-)
Ależ się cieszę, zupełnie jakbym sama urodziła :-)

ewcia, giovanessa i te które rodza 3 dziecko:)-- u was to tez moze byc kilka godzin a jak do szpitala dojedziesz to juz parte beda:) podobno z 3 leci szybko:)
Primo - ja mam zamiar urodzić czwarte :cool2:
Secundo - do tej pory szło mi tak: 33 godziny -> 9 godzin -> 3 godziny. Logicznie kalkulując - ja chcę tym razem załatwić sprawę w 5 do 10 minut :-D

A co ma być, to będzie...;-)
 
a ja juz po wizycie u ginka...

właściwie to miałam mieć dzisiaj tylko wymaz na GBS, ale lekarz od razu sprawdził moją szyjkę i nadal sie systematycznie skraca, ale rozwarcia brak... zrobił też szybkie usg 4D i widziałam twarzyczkę mojego bobaska, która ładuje się non stop do kanału rodnego:-D śmieszny widok:-) jeszcze nie jest wsadzony w kanał na dobre, bo raz wchodzi, raz zmienia pozycje i kładzie sie bokiem... ale lekarz powiedział, że jak do Wigilii nie urodzę to jego 35 lat doświadczenia w pracy pójdzie na marne :-D kazał mi dużo odpoczywać i nie przepracowywać się bo mam zbierać siły do porodu (wagi mi nie podał małego, bo powiedział, że się przerażę) :-D
a na końcu wyszedł do mojego męża i coś mu tam powiedział i małżon nie chce mi powiedziec co :/ wredota...

aha, zapomniałabym - powiedziałam mu, że czuję się już jak słoń i jest mi ciężko i chciałabym już urodzić to kazał mi masować pępek i brodawki...i powiedział, że gdybym nie urodziła do Wigilii to widzimy się zaraz po świętach...
 
hm skoro tobie tak ladnie szlo giovannessa to jak pojdzie u mnie, miske w sumie z poczatkiem skurczy poszlo w niecale 16 godz. wiec jestem ciekawa jak pojdzie mi za 2 razem.
 
no fakt giovanesa ty to juz typowa matkapolka:)
Tam zaraz matkapolka... po prostu ktoś musi pracować na moją emeryturę... :-D

Malutk_a
- na pewno szybciej. Słyszałam, że jak nie ma dużej przerwy między porodami, to tak właśnie jest - chociaż na pewno zdarzają się wyjątki. A jak będzie u mnie, to nie wiem - bo w końcu trochę ta przerwa u mnie przydługawa... a ponoć szyjka z wiekiem twardnieje... dlatego mówię: co ma być, to będzie, w końcu jakoś będzie musiał wyjść... :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry