reklama

Styczen 2011

co do świąt - ja uwielbiam Boże Narodzenie, ale fakt w tym roku nie szykowałam jeszcze nic z jedzonka bo jakoś tak nie mam weny - za to sprzatam pokój małego non stop :-)
dzisiaj wyprasowałam obrusy i serwetki i juz rozłożyłam, bo całe mieszkanko od góry do dołu posprzątane na święta. Jutro mój małżon wyjeżdża na Wigilię z pracy na cały dzień a ja chyba zajme się pieczeniem ciasteczek świątecznych. ale nie mam składników:/ a sklep daleko... hmmm... zobaczę jeszcze
 
reklama
Oj no to faktycznie lepiej żeby jeszcze był kiedy będziesz rodzić, 4 miesiące to strasznie długooo
Ale myślę że zdążysz ;-)

Ewcia - no nie wiem co się dzieje ostatnio ze mną
porodem się nie stresuje, ale jakoś zdrowiem małego zaczęłam ostatnio

Jeszcze jakoś ten miesiąc przetrzymać i będzie dobrze
Najchętniej bym zasnęła i obudziła się dopiero na połowę stycznia ....................
Ja sobie myślę, że może to dlatego, że to Twoje pierwsze dziecko to się nie możesz doczekać. Ja wiem czym pachnie poród i jakoś cierpliwości nabrałam i wcale a wcale mi się na razie nie śpieszy na porodówkę :)
W sumie to synka chciałabym już mieć przy sobie ale rodzić mi się na razie absolutnie nie chce :)
 
byłam w południe
byłam na bieżąco
wchodzę wieczorem i co? i nie daje rady nadrobić
choćbym się pocięła to już nigdy za Wami nie zdążę
choć Gorącą poczytam coby choć tu w tyle nie być :)
===================

EWCIA
mam to samo
Kaję miałam termin na 21marca
od 10tego już czekałam i czekałam "wypatrując" każdego dnia czy to już
teraz jakoś mi nie śpieszno, mogę nawet po terminie śmiało rodzić
a porodu się boję dwa razy gorzej bo za pierwszym razem byłam zielona i to było ...to było dobre :)
 
Ja sobie myślę, że może to dlatego, że to Twoje pierwsze dziecko to się nie możesz doczekać. Ja wiem czym pachnie poród i jakoś cierpliwości nabrałam i wcale a wcale mi się na razie nie śpieszy na porodówkę :)
W sumie to synka chciałabym już mieć przy sobie ale rodzić mi się na razie absolutnie nie chce :)


No na pewno po pierwszym dziecku zmienię nastawienie :-)

a ciągnie mi się to ostatnio niemiłosiernie.....
 
ja też się cieszę na nadchodzące Święta, zwłaszcza na Wigilie i to dlatego, że wreszcie spędzę ją z moim ukochanym bo poprzednie 3 lata to dop w 1 dzień się widywaliśmy i mi było smutno w Wigilie, rok temu to płakałam jak bóbr za Nim:)
w 1 dzien pojedziemy do teścia, w 2 do nas pewnie zjada sie goście z dziećmi, więc będzie jak zawsze gwarno i głośno i mimo, ze nie odpoczne to i tak sięc cieszę, na jedzonko też bo pewnie ostatni raz na długo pojem takich rzeczy typu śledzie itp...
 
Ja dziewczyny sie żegnam i jutro mam nadzieję zobaczyć nowe maleństwa i mam nadzieję że Blondi zacznie rodzić, albo przestanie boleć, bo takie męczarnie i czekanie to masakra. Dziewczyny dajcie na jutro trochę oddechu złapać i niech żadna nie rodzi w nocy;-)
 
reklama
Claudia wigilia na 20 osób będzie na szczęście u szwagra, u nas by się tyle osób nie pomieściło, a tam też będzie ciasno mimo iż mieszka w szeregówce.

Dobrze że się uspokoiło, bo przecież cały dzień nie można siedzieć przed kompem, to niezdrowo :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry