• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczen 2011

Witajcie dziewczynki:)

Widzę, że sporo się już z Was rozpakowało, no teraz to już będzie z górki:)

My już jesteśmy w domku:) wypuścili nas dopiero po 16.00:( Tak długo czekaliśmy na wypis...Ala jest cudowna, caly czas moglibyśmy z mężem patrzeć się na nią :) Jestem w niej zakochana. Póki co, ja walczę z nawalem, piersi jak u Pameli...Alusia wisi na cycku..Ciekawe co nocka przyniesie. Juro postaram sie opisac pobyt w szpitalu i poród...

Dobranoc:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja chodzę do lekarza na NFZ tylko się martwie, bo ostatnią wizytę miałam w 36 tygodniu a później już zaprosił mnie w 40. Czy to nie za duża przerwa? mój suwaczek spieszy się trochę, nie wiem jak go przesunąć więc już nie zmieniam;)
Co ile macie wizyty u lekarza? po 38 tygodniu?

ferulka - W 9 m-cu mam wizyty co 2 tygodnie, a inna lekarka nawet mi mówiła, że powinno się co tydzień. Wg mnie, to 4 tygodnie to trochę za dużo. Może jedź chociaż na IP na ktg i poproś o badanie?
 
jestem i ja, byłam z meżem i psem na spacerze....za chwilę idę się wykąpać...i spać. Jutro idę na KTG ale zobaczymy czy coś wyjdzie....widzę że faktycznie większość dziewczyn to chyba Dolny Śląsk:)

ferulka ja byłam u gina 2 tygodnie temu i mówił żebym dała mu znać jak już będę rodziła albo w dniu kiedy mam termin z OM. Ale swobodnie możesz podejść do szpitala na KTG zeby sprawdzic czy z dzidzią wszystko ok.
 
Ja już od 37 tc jeżdżę do mojego co tydzień. Jakbym nie urodziła to w poniedziałek znowu mam wizytę... chociaż był pewien że już się nie zobaczymy z brzuchem...
 
właśnie bylam pod prysznicem i widzę, że brzuch mi stwardniał i jakieś delikatne skurcze, poza tym mam wrażenie że w końcu mi si obniżył....jutro moja mama ma do nas przyjechać na jeden dzień może maluszek zrobi nam jakąś niespodziankę...
 
Ja powinnam miec co dwa tygodnie wedlug tutejszej tabeli ze tak powiem ale chodze czesciej ze wzgledu na problem z cisnieniem. Ale w polsce z pierwszym synem chodzilam panstwowo i kazal mi co tydzien przychodzic pod koniec tylko ze to bylo 5 lat temu.
A JA juz po urodzinkach Piotr zaskoczony tortem z czego sie ciesze rozpakowal prezenty troche pogralismy i sam poszedl spac o 20 ale kurcze szkoda mi go bo zlapal kaszel i to tak meczacy ze kaszlal co chwile az na koniec przed snem zwyniotowal tak go juz meczyl.Kurcze nie cierpie jak mi choruje bo Ja to w nocy potem nie spie bo jak tylko slysze ze kaszle to czuwam bo sie martwie.Nasmarowalam go mascia rozgrzewajaca i dalam syrop na kaszel ale i tak sie martiwe co noc przyniesie.Ladne ma 5 urodziny.
I mowie do meza ze Filip nigdy nie wyjdzie bo ja teraz psychicznie bede przezywac ze Piotrus znowu chory.Chociaz odnotowuje jakies skurcze dzisiaj wieczorem ale rzadkie strasznie.
 
reklama
Mój brzuszek też twardy, troszkę boli, ale pewnie znów przestanie więc nadziei sobie nie robie.

Modlicha ale długo Cie męczy, żeby już szybko poszło.

My po wizycie u dziadków, potem zakupki a teraz uciekam spać, jakoś zmęczona jestem. Miłej nocki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry