W końcu nadrobiłam Was od wczoraj.
Ariska, cieszę się, że już zbieracie się do domu.
Katka, wszystkiego naj, naj.
A nawiązując do tego o czym pisałyście wczoraj... Ja Jasia ubieram w to, co akurat mam pod ręką. Najczęściej body z dowolną długością rękawa, na to pajac, ewentualnie body, na to kaftanik i śpioszki. Choć ostatnio dostałam kolejną paczę od teściowej z ubrankami i zaczęły się pojawiać sweterki i spodenki, więc jak tylko Jaś do nich urośnie, to będzie body, sweterek, spodenki i skarpetki.
My kąpanie przełożyliśmy ostatnio z 19 na 21:30 i tak mi lepiej pasuje. Jak kapaliśmy o 19, to Jaś zasypiał koło 20, 20:30, a jak ja chciałam się położyć około 23, to on się budził. A teraz razem zasypiamy koło 22:30, 23 i jest ok.