faktycznie niedziela ucieka bardzo szybko. u nas popołudnie takie sobie, mała jest strasznei marudna dodatkowo od wczoraj possie trochę piers i zaczyna się darcie, nie wiem co się dzieje - jak wczoraj tak miała to myślałam ze to jednorazowe bo poźniej juz ładnie jadła a dziś znów to samo, dodatkowo ma chyba problem z załatwieniem się a espumisan chyba przestaje już działać :-( dobrze że jest moj mąż bo sama nie dałabym rady. w dzień przy karmieniu zasnęłam to mój ja zabrał nawet nie wiem kiedy a jak wstałam na obiadek to ledwo na nogach się trzymałam
mam nadzieję, ze jutro bedzie lepiej
milego wieczoru