Monika77
Fanka BB :)
Witajcie. Ja już jestem w domu. A u nas od wczoraj pada lub leje na zmianę 
Wypicie meliski ci nie zaszkodzi. Jeśli byłaś zżyta z babcią to poszłabym na pogrzeb. Sama bym chyba miała pretensje do siebie gdybym nie była na pogrzebie swojej babci czy dziadka. Pamiętam, że moja kuzynka była w ciąży (mniej więcej na takim etapie jak my teraz) i jechała ponad 500 km na pogrzeb naszego dziadka, który też chorował. O dziwo ona najspokojniej reagowała na tą całą ceremonię i to bez żadnych uspokajaczy.
Myślę, że możesz to wszystko przedyskutować z najbliższymi. Może rozważ kwestię pójścia na pogrzeb, a jak będziesz czuła się źle lub za bardzo będziesz zdenerwowana to zawsze możesz z pogrzebu wyjść. Babcia na pewno by to zrozumiała.
A tak w ogóle to przyjmij moje kondolencje.

Hej. Mam pytanie nietypowe, natury moralnej. Właśnie się dowiedziałam, że zmarła moja babcia. Pogrzeb jest we wtorek. Fakt ten jakoś przeżyję bo babcia chorowała i byliśmy na to przygotowani. Ale boję się, że nie dam rady na pogrzebie. Moje pytanie - czy iść? Chciałabym, ale boję się, że stres może być bardzo duży i mogę zaszkodzić dziecku. Czy może nic mu nie grozi. Poradźcie mi coś kochane.
Wypicie meliski ci nie zaszkodzi. Jeśli byłaś zżyta z babcią to poszłabym na pogrzeb. Sama bym chyba miała pretensje do siebie gdybym nie była na pogrzebie swojej babci czy dziadka. Pamiętam, że moja kuzynka była w ciąży (mniej więcej na takim etapie jak my teraz) i jechała ponad 500 km na pogrzeb naszego dziadka, który też chorował. O dziwo ona najspokojniej reagowała na tą całą ceremonię i to bez żadnych uspokajaczy.
Myślę, że możesz to wszystko przedyskutować z najbliższymi. Może rozważ kwestię pójścia na pogrzeb, a jak będziesz czuła się źle lub za bardzo będziesz zdenerwowana to zawsze możesz z pogrzebu wyjść. Babcia na pewno by to zrozumiała.
A tak w ogóle to przyjmij moje kondolencje.

. Już w nocy zaczęło padać a od rana i teraz to już konkretnie leje non stop. Więc wyjazd nie ma sensu i przełożylismy wizytę na za tydzień.
A ja to dzis się okropnie czuje i jestem straszliwie oslabiona bo jak tylko zrobi się ciepło i te słońce świeci to ja zdycham w domu i sama z nimi nawet na dwór wyjśc nie potrafie
Już wole jak jest pochmurno to i ja jestem całkiem inna, a tak trzeba się męczyć
No ale mam nadzieje, że się nie smucisz zbytnio...bo może się uda jeszcze pojechać
No i teraz pewnie auto do naprawy...aj mam nadziej tylko, że to nic poważnego.
No ale cóz za dodre trzeba może troche więcej zapłacić? Z tego co pamietam to w poprzedniej ciaży używałam jakieś kosmetyki firmy atw ale nie wiem co to za firma i czy nadal są. Ogolnie chyba były dobre bo chociaz miałam ollllbrzymi brzuchol (przytyłam 22 kg) to nie miałam potem ani jednego rozstępu