reklama

Styczen 2011

A ja dzięki Bogu nie mam psa (jeden kłopot mniej)- ale za to chyba nie obędzie się bez kota. I w związku z tym moje pytanie - czy któraś z was ma kota w domu? Bo ja się panicznie boję toksoplazmozy i potem nie wiem jak koty w domu przy dzieciątku. W sumie mieszkam na parterze to kot mógłby sobie łazić przez okno, ale ja się obawiam że chorób naniesie. Tylko moja Anka to chyba nie odpuści, już trzy lata czekam aż jej przejdzie i nie przechodzi :(

Czytałam że jak już się ma koty to nie trzeba się go pozbywać poprostu unikać wymieniania mu kuwety, całowania itp a pozatym słyszałam że tokso można się zarazić bardziej poprzez brudne owoce niż od kota. Nie każdy kot jest chory i jeśli nie wykazało ci że masz tokso może być tak że twój kotek jest zdrowy
 
reklama
Ja mam jednego domowego kotka i jeszcze 2 podwórkowe od kiedy pamiętam. Co do toksoplazmozy to tak jak dziewczyny pisały łatwiej zarazić się od surowego mięsa niż od kota. Dla pewności jednak kuwetę sprząta mój M. Jedynie tak jak Ty obawiam się jak to będzie kiedy w domu pojawi się dzidzia bo o ile psa można nauczyć pewnych zachowań to kota nie bardzo. Bardzo się boję że nasz kotek będzie starać się wskoczyć do łóżeczka albo w jakiś inny sposób zrobi krzywdę dzidzi. Ale skoro ty jeszcze kotka nie masz to radzę sprezentować go sobie troszkę później jak maleństwo trochę podrośnie. A ja niestety będę musieć bacznie pilnować mojego futrzaka.
 
kota nie mam ale przeszłam toksoplazmozę, więc teraz mam spokój :) jeżeli chodzi o kota to polecam, bo są słodziaki i tez bym chciała mieć ale Dzaga nie dałaby mu spokoju bo musiałby non stop biegać....jeżeli chodzi o zarażenie sie tokso jeżeli nie będziesz sprzątać kuwety to masz spokój, musisz go odrobaczyć i tyle. A najlepiej póki jeszcze nie urodzisz to po mizianiu kotka myj rączki i to załatwia sprawe. :) polecam wziąć kotka ze schroniska albo w sklepach zoologicznych są takie punkty adopcji....takie zwierzaki są najbardziej wdzieczke :)
 
moja kolezanka tez ma 2 koty, juz jest w 9miesiecu a nawet 10 bo przechodzila troszke;) sprzata kuwete, koty nigdzie nie wychodza, a ona tokso przechodzila jako dziecko, w ciazy juz nie.
ale niestey jej koty skacza wszedzie maja ją generalnie w 4 literach, najgorsze ze juz spia w lozeczku, kiedy ona nie dopilnuje:(
ja specjalnie zakupilam ochraniacz na cale łózeczko, żeby to moja nie kusiło lizanie małego, bo wiem ze tak bedzie, a koty niestety skaczą i tu chyba nic oprocz szczegolnej uwagi nie pomoze.
 
Dziękuję dziewczyny za pomoc :) Własnie z adopcji chcemy kotka, nawet mi Ania dziś pokazywała taką słodką małą kotkę na stronie naszego schroniska. Ja tam wolałabym psa - ale ja już miałam swoją psinę wierną to wiem jak ważne dla dziecka jest zwierzątko, bo Mika była najwierniejszą sunią na świecie. nie chcę żadnych rybek, chomików - bo to ani pogłaskać, ani pogadać do tego.Więc już chyba się zgodzę na tego kotka.
No i chyba poczekamy jednak aż dzidzia się pojawi i trochę podrośnie
 
A może mi ktoś napisać jak przebiega toksoplazmoza? nie miałam jej nigdy i nie mam odporności, więc teraz muszę szczególnie uważać
 
claudia jeżeli nie masz kontaktu ze zwierzętami to sie nie martw. Jeszcze tylko to surowe mięso,ale tutaj oprócz tokso masz też włośnice i inne. Objawy tokso podobne jak przy przeziębieniu albo grypie : goorączka, zmęczenie, moga pojawić się wymioty....
ja zrobiłam przed ciążą badania i się okazało że przechodziłam,ale kiedy...nie wiem...ale już mam spokój.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry