Witam Was
Ja ostatnio, nie mam jakoś czasu posiedzieć na forum. Bo albo cos załatwiamy na mieście, albo czuje sie zmęczona i wole poleżeć, bo wieczorami brzuch mi twardnieje...Wczoraj byliśmy z M kupić mała wyprawkę, wybraliśmy sie do hurtowni, bo miało być taniej. Ja wymieniałam z listy co mi trzeba, a pani podawała, i okazało się, po powrocie do domu, ze jedna para śpiochów kosztowała 20 zł!!! Wkurzyłam się, bo miało być taniej. A cen nie było widać...i w ten sposób, przepłaciliśmy chyba z 60 zł

No, ale trudno, mam tylko nadzieję, że mała trochę w tym pochodzi. I dobrze, ze więcej tych ubranek nie kupiłam...
Poza tym od tygodnia chodzę taka jakś nabuzowna, wszytsko mnie drażnie i wkurza, a najbardziej teściowie ostatnio...a potem niestety odbija się, to na relacjach z mężem

Pewnie przez to brzuszek mi twardnieje

W dodatku martwię się o małą, żeby jej nic nie było...
Biała - ślicznego masz synusia
Fogia- skarbie, uważaj na siebie.
Ewcia- na wsi to niezłe przypadki sie zdarzają z rodzicami, ale w mieści też, z tymże, tutaj ludzie sa bardziej anonimowi i mniej się to rzuca w oczy, ale najbardziej właśnie widać to w szkołach, jakie zainteresowanie wykazują rodzice własnymi dziećmi....Przykre
P.S. Zdolniacha, ta Twoja córcia
