jej jak sie ciesze!!! tylko niech teraz dba o siebie bo to najtrudniejszy okres.. a ile miala zarodeczkow wszczepionych? jeszcze trojaczki beda![]()
Ja też się cieszę
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
jej jak sie ciesze!!! tylko niech teraz dba o siebie bo to najtrudniejszy okres.. a ile miala zarodeczkow wszczepionych? jeszcze trojaczki beda![]()


My z Wiki już po śniadanku, teraz idę ją ubrać i trochę się pobawimy
Ja dzisiaj na obiadek barszcz ukraiński i kopytka dla męża i Wiki a ja warzywa na parze
Później do tego fryzjera jadę
Ja ciuszki będę prała dopiero gdzieś w listopadzie
Dziewczyny moja bratowa po tym in-vitro ma wynik pozytywnyWszyscy się cieszymy aby tylko utrzymała teraz tą ciążę
![]()
Witam Dziewczynki
U nas pogoda bez zmian...czyli zimno. Ja dziś muszę jakiś obiadek zrobić ale nie mam pomyslu...Po południu na taniec brzucha i tak dzionek zleci. Coś mnie brzuch pobolewa,ale pewnie to nic poważnego. Najgorsze, żę kaszel mnie męczyniby wyzdrowiałam ale jak widać nie. Dziewuszki życzę miłego dzionka...co dziś na obiad robicie? Może podrzucicie mi jakieś pomysły ?
![]()

Tez zostawiam wszystko na pozniej, byc moze w listopadzie juz wiecej pokupuje.
Ja generalnie nie jestem przesadna, ale jak ktos mi w kolko mowi ze cos pecha przynosi, to zaraz zaczynam sie tym stresowac i ulegam. Tak bylo wlasnie u nas z kupnem wozka jak synek mial sie urodzic;-). Mieszkalismy wtedy w Anglii, ja juz wozek mialam wybrany, tylko kwestia zakupu i chcialam oczywiscie go kupic wczesniej /jakos w 7 miesiacu/, ale znajomi Anglicy zaczeli mi mowic, ze absolutnie nie moge tego zrobic, bo to pecha przynosi i u nich jest tak, ze wozek do domu mozna przyniesc dopiero jak juz dziecko do domu przyjdzie... Ja w to oczywiscie nie wierzylam, ale oni tak mi gledzili, ze to pecha przynosi, ze w koncu sie poplakalam i wozka nie kupilam. Ale w potem wymyslislimy z mezem, ze wozek kupimy wczesniej , a dogadamy sie w sklepie , ze odbierzemy go po porodzie. W sklepie powiedzieli ze duzo osob tak robi :-) No i tak tez zrobilismy, ale co ja sie nadenerwowalam to moje ;-)