Helllloł!!!!
A ja JUŻ mam dostęp do świata!!! :-)
Poza tym przywiozłam sobie męża do domu. Byłam dziś w Lublinie, miałam w planach różne rzeczy i m.in. zawiezienie czystych koszul mojemu M., który dzisiaj zawitał autokarem na majdanek z młodzieżą z Izreala. No i okazało się, że ostatnio tyle jeździł, że mu się czas pracy skończył i musi mieć dwa dni przerwy. No to ja go w auto :-) i do domu.
Tato też przyjechał i mój brat więc mam super obstawę, przynajmniej przez weekend.