czesc dziewuszki, ja tez nie spalam, troche zasnelam po 4 ale co chwile sie budzialam.. oczy szczypia i sa czerwone. okolo 11 ma wpasc kurier wiec poczekam na niego, wyjde z psiura i pojde spac. u nas przymrozek byl na pewno bo auta oblodzone. wlasnie wlaczylam zmyware bo wczoraj tato przywiozl z niemiec butelki nuka plastikowe i szklane wiec wyparzylam i wlasnie w 65st w zmywarce jeszcze myje (butelki uzywane niby ale stan idealny). poza tym przywiozl persil zel 7litrowy i koncentrat do plukania ARO chyba 3litrowy. fajnie bo nie musze kupowac a wystarczy na okolo rok. teraz poczytam neta, a potem moze troszke ogarne mieszkanko i pochowam ciuchy i pranie wczorajsze;/ tez mi sie nie chce i udaje ze tego balaganu nie widze, ale niestety samo sie nie posprzata.

I cóż Trzeba było go zaprowadzić
;-)

Mój m. dziś znowu na Majdanku. Nie chce mi się jechać, że szok, mam już szczerze dosyć tych ciągłych jazd. No ale nie mam wyjścia, musimy obgadać parę spraw, które na telefon się nie nadają, a poza tym oczywiście i tradycyjnie muszę mu dowieźć trochę rzeczy z domu (jeszcze trochę to zamieszka w tym autokarze
). Na szczęście jedzie ze mną mój szwagier, więc będę tylko sobie spokojnie siedzieć na fotelu pasażera.
robiłam tak by urodziło się w 2011 to niech się plisssss w 2011 urodzi 