Koleznka juz poszła a ja znów sama zostałam:-( czekam do 22 jak M. wróci z pracy. Chyba sie poloze zeby rozprostowac kości bo od tgeo siedzenia to jakos tak mnie wszytsko boli.
Ja sie dzisja dziwnie czuje. Normalnie jakbym tyła w oczach az czuje jak mnie przybywa. Moze woda mi sie zatrzymuje sama nie wiem ale takie glupie uczucie. czy któras z was ma podobnie??
Co do spotakn rodzinnych to ja tez bardzo lubie. Rodzinke mam bardzo fajna i rodziców i tesciow i ciocie i wujkow i kuzynostwo wiec spotaknka sa bardzo mile i przyjzne:-) Ostanio od strony taty mielsismy spotaknie rodzionne to chyba nas z 40 osob bylo. Naparwde super imprezka....oczywiscie po pewnym czasie dla mnie bylo meczaco bo jako jedyna bylam nie pijaca wiec kolo polnocy to kazdy mial taki fajny humorek a ja nie mialam z kim pogadac bp kazdy w innym sowecie ale i tak fajnie bylo:-). Tak raz w roku udaje nam sie zrobic takie spotkanko wiec nawet czesto:-) a w wezszym gronie to w sezonie letnim dosyc czesto sie widujemy:-)
Rodzina od strony mamy jest dosyc rozrzucona bo babcia we Wrocławiu (ja sie tam urodziłam i mieszkalam 10 lat) a siostra w Niemczech wiec widujemy sie mniej ale jak juz to zawsze na dluzej tydzien albo dwa, chyba ze nas cos nawiedzi to robimy sobie niespodzianki i odiwedzamy sie na weekend ale to juz rzadziej. W tym roku wszytscy na siwta przyjezdzaja do nas bo ja nie bede zbyt "mobilna" a za rok pewnie wszyscy do niemiec pojedziemy a potem do Wrcławia i tak na zmiane z roku na rok zeby nikt nie byl pokrzywdzony:-)