reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczen 2011

claudia czytalam że laktatorem trzeba pobudzać nawet jak mleczko nie leci bo teraz pobudzisz a za dzien czy dwa bedzie wiecej mleczka wiec sie nie zrażaj.

Moja na eeg musiała spać bo miala robione 2 razy bo za 1 razem nie powiedzieli mi tego wzieli ja ze spania, ona sie obudzila i jesc i po badaniu bo sie krecila a 2 razem od rana ją futrowałam wiec slicznie przespała :)
 
reklama
Muszę się zawziąć
wiadomo przy małym to samo mleko leciało, w dzień kiedy zachorował to w 15 minut miałam 170 ml

idziemy do sklepu , potem jeszcze zajrzę do Was
A potem zadzwonię do szpitala zapytać czy Misiek nadal gorączkuje, bo mnie to martwiło
 
Hejka. Ja dziś ledwo co na nogach stoję przez pogodę chyba. Moja mała też marudzi bo to głupie werandowanie wybiło ją z rytmu. Chyba nie będę jej werandować tylko od razu na dwór to sobie chociaż pośpi. A ja mam doła od rana i ryczeć mi się chce jakoś. Złoszczę się na małą jak marudzi a potem płacze jak ona usypia i jest taka kochana.
Ariska i Claudia jak myślę o tym co wy przeżywacie to aż łzy mi się cisną. Nie wyobrażam sobie choroby u takiego maleństwa. Trzymajcie sie dzieweczyny, jestem z wami.
 
Mąż w pracy a my się karmimy i spędzamy miło czas:)
Na bioderka mamy termin jutro po 15tej:)
Szczepienia się odwleką ale Nam przez wizyte u neurologa, która zaplanowana jest na 9 marca dopiero... wiec mały miesiąc później będzie szczepiony....

ariska, claudia - trzymam kciuki za Was i wasze dzieciątka kochane!!!

Edit:
Idę konczyć obiadek bo Maciuś zasnął.. cud:-D
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję wszystkim dziewczynom które trzymają kciuki za Miśka

No trochę zajęłam się odciąganiem mleka
oby mi szło coraz lepiej


 
I ja się witam!!:-D

Kamilek i tatuś śpią, ja wcinam obiad i czytam co u Was..

Ariska - lekarz z takim podejściem nie powinien wykonywać zawodu Dobrze, że jesteś silna bo i Michasia to czuje no i tego potrzebuje!!:tak:

Claudia - powodzenia w ściąganiu mleczka.. na pewno się uda, a Michasiowi będzie najlepiej smakować i służyć:-D

Joasiab - zdrówka dla Tomcia!!

a my dziś drugi raz spacerek zaliczyliśmy - uwielbiam to!!!:-)
 
Hej,
po kilku dniach tylko czytania, wypadałoby coś napisać:-). U nas bez zmian, dokarmiamy się sztucznie, ale niewiele, jakieś 3 razy dziennie po 50-60ml. Mam trochę więcej mleczka ale to jeszcze nie to, chcialabym w ogóle móc nie dokarmiać... Będziemy toczyć bój dalej, żeby było więcej mlenia. Moja Ala ma katarek, psikam Sterimarem, odciągam fridą i wtedy jest ok, ale boję się żeby coś się nie rozwinęło. Spacerkujemy się, ale dziś byłam krótko, jakieś 15 min bo okropnie wiało i było mi zimno. Sama też mam katar i boli mnie głowa, jakbym miała zajęte zatoki, ale nie wiem czy to to, czy po prostu głowa boli. Czuję się fatalnie.
Zaraz mamy gości, wcale nie mam na to ochoty. Ostatnio nadmiar ludzi jakoś działa mi na nerwy, a wszyscy chcą zobaczyć Alę. Najchętniej to byłabym sama z mężem w domu. A jutro on idzie już do pracy:-(. Do południa będę sama z Alą w domku, bo Anię zawiezie do przedszkola, ale popołudniu już będziemy wszyscy razem. Gorzej w następnym tygodniu kiedy mąż będzie miał drugą zmianę, ale co zrobić, pracować musi.

Trochę sobie ponarzekałam:-D

Claudia i Ariska cały czas myślę o Waszych dzieciach, żeby w końcu już całkiem wyzdrowiały i wróciły do domku.
 
dzwoniłam do szpitala, podobno mały już nie ma gorączki - to dobrze
jutro będę gadać z naszą doktorką to się może więcej dowiem
 
Claudia - powoli a zobaczysz, że wszystko wróci do normy, powodzenia w ściąganiu!
Ariska - dużo sił w walce z lekarzami, moze warto zwróci ć niektórym uwagę na ich zachowanie
gogi - ja jeszcze tydzień mam męża a później też idzie do pracy... już się boję zostac sama z takim maleństwemiem

u nas noc średnio fajna - mała co 2 godziny budziła się na jedzenie ale moja obolała pierś nie dawała rady - w końcu ściągnęłam mleko i dałam butelkę. Za to rano była jakaś dziwnie niespokojna, co chwilę krzywiła się, marudziłą, popłakiwała przez sen. nie wiem czy takie zachowanie moze oznaczać że coś ją bolało?
 
reklama
witajcie,
Claudia,Ariska- trzymam kciuki i modle się za wasze pociechy niech już szybko wrócą do domków.
Ribi- nie wiem czy była o tym mowa na wątku bo nie jestem na bieżąco, ale ze mną w szpitalu leżała dziewczyna i jej synek miał właśnie wysoką bilirubinę. Byli w szpitalu 10 dni i ciągle go naświetlali, badali na wszystkie strony i w końcu wyszło że ma podwyższony poziom przy karmieniu piersią. Czasem tak się zdarza nazywa się to zółtaczka karmiących czy jakoś tak. Dalej się karmi piersią i bilirubina spada sama chyba koło 2-3 miesiaca.

U mnie wczoraj była położna i jestem wściekła bo powiedziała, że ma chorego syna w domu i teraz czuje, że ją coś łapie! przychodzić do małego dziecka czując, że można być chorym. grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Nieodpowiedzialna baba.
Maja daje mi nieźle popalić od piątku. Budzi się często w nocy i grymasi...
 
Do góry