Witam,
u nas nocka ciężka, katar małej nie pozwalał spokojnie spać. Odciągałam milion razy, przynosiło to Ali ulgę, ale nie na długo. Chyba będzie trzeba wybrać się do lekarza, sama już nie wiem... A w środę mam iść z obiema córciami do dzieci zdrowych, ze starszą na bilans a młodszą na pierwszą wizytę pediatryczną i nie wiem czy z zakatarzoną Alą mogę tam iść, żeby mnie lekarka nie opieprzyła, że z chorym dzieckiem przychodzę.
Poza tym mam dzisiaj jakieś puste cycki. Mała wypiła parę łyków i później już nic nie leciało, a w nocy miałam mlenio, nie wiem o co chodzi. Czasami mam już dość, nie wiem jak wzmożyć laktację, próbowałam już wszystkiego, przede wszystkim często przystawiałam i dupa.
Claudia a w necie nie można sprawdzić tych połączeń? Czy po prostu jedziecie dziś do Michasia? Co mówią lekarze, kiedy jest szansa na powrót Miśka do domku?