Batonik udało Ci się dostać do lekarza, super. A ja mam wyrzuty sumienia bo musimy iść na pobranie krwi i badanie moczu z Marysią ale jakoś nie możemy się wybrac bo śpimy do 8.30. Mała brała przez miesiąc żelazo i trzeba sprawdzić czy się wyniki poprawiły.
Wyszyłyśmy na dwór i zaczęło padać. miałam folię więc zarzuciłam na wózek, ja kaptur na głowę i trochę pospacerowałysmy.
Nikola ja na dwór zakładam Marysi body na długi rękaw, rajstopy, bluzkę bawełnianą na długi rękaw, sweterek, spodnie, kurtkę, czapkę, chustkę na szyje i buty za kostkę. ale kurtka jest cienka, tylko cieniutki polarek pod spodem a na wierzchu nieprzemakający materiał. jak wchodzimy do sklepu to rozpinam Marysię żeby się nie zgrzała. potówek żadnych nie ma więc nie jest jej za gorąco.
W mieszkaniu siedzi w rajstopach, bodach i bluzeczce.
Trzeba nocnik zakupić i spróbować czy Maryś załapie o co chodzi.
Gdynianka czekamy na wiesci od lekarza.