reklama

Styczeń 2012

reklama
To ja trochę o sobie:
Pierwsza ciąża była idealna, żadnych dziwnych objawów do 9-miesiąca tylko wszechogarniająca euforia! Do szkoły rodzenia chodziłam ale dość nietypowej - jest taka we Wrocławiu- nastawiona na naturę - poza tradycyjnymi wiadomościami uczyli nas tam relaksu, partnerów masowania mamusiek, taca brzucha, noszenia dzieci w chustach itp. A rodziliśmy 99,9% z położną w domku i 0,1% w szpitalu:-D to znaczy 22 godziny w domku i 3 minuty w szpitalu i to było wspaniałe przeżycie (to NIE znaczy, że bezbolesne ale wspaniałe). Chcieliśmy do końca w domku ale tętno dzidzi zaczęło trochę spadać - to nie ryzykowaliśmy

Teraz jest troszkę inaczej: lekkie mdłości, zaparcia, zmęczenie, brzuszek raz jest raz go nie ma - chyba jakieś wzdęcia. Jem Activię i faktycznie daje radę...

Karolcia-syndrom wicia gniazda ok 5-6 mc :)
 
Ostatnia edycja:
jest nas coraz wiecej

selena, ona_ona witajcie :)

moj Ł. dzisiaj ma wolne i biega za Nikosiem a ja leżakuje...no zyc nie umierac:-D

mam pytanko do Was czy po przebudzeniu rano czujecie lekko podwyzszone tetno?? mi tak godzine dwie trzyma i potem luuuuz...
 
Ja już pisałam w innym wątku, że ja nie czuje kompletnie nic poza bólem i to znośnym piersi.... I to mnie trochę martwi, czy wszystko ok... Baba nie ma problemu to sobie go sama znajdzie ;)
 
Witam sie prawie poludniowo;)

I jednoczesnie witam nowe mamusie;)

U mnie dzis pogoda beznadziejna... Mialam miec krecony teledysk przedslubny i musielismy przelozyc :wściekła/y:
Własnie sie mialam was kiedys pytac czy chodzilyscie do szkoly rodzenia, ale jakos wylecialo mi z glowy;P Ja w zyciu nie rodzilam jeszcze , ale do szkoly rodzenia sie raczej nie wybieram... Natura sama wie co ma robic;)
Jeszcze tydz do wizyty u gina...Jak to wolno leciiii!!!

A te z was, ktore nie maja mdlosci niech sie ciesza :-( Bo ja mam ich juz dosc! Dobrze ze chociaz nie wymiotuje :no:
 
Zgadzam się, że natura wie, co robi ale ja polecam szkołę rodzenia. Nie dlatego, że zdobyłam tam niesamowitą wiedzę czy umiejętności ale dlatego, że to taki czas i miejsce, które zmuszają mamę a zwłaszcza TATĘ do przedyskutowania i przemyślenia spraw o których się podświadomie nie chce bądź zapomina podyskutować. my chodziliśmy 2 razy w tygodniu i przeważnie kończyło się to długą rozmową w domu. A moja dobra koleżanka - neonatolog, widziała wiele porodów- mówi, że od razu potrafi rozpoznać, która kobieta chodziła do szkoły rodzenia bo lepiej sobie radzie z tym co się z nią dzieje.
 
Dzień dobry wszystkim mamusiom :-)

W pierwszej ciąży chodziłam do szkoły rodzenia, byłam zadowolona, najbardziej ze szkolenia tatusia do opieki nad noworodkiem - kąpania i przewijania, zajęcia były prowadzone przez położne w szpitalu, w którym później rodziłam, było mi raźniej, bo przy porodzie były znajome osoby, była również gimnastyka dla ciężarnych, zajęcia z doradcą laktacyjnym, itp. Generalnie byłam zadowolona. Nie wiem jak teraz są prowadzone takie zajęcia, bo to było 10 lat temu.
 
reklama
witam nowe zaciążone :-)

Jak nie macie mdłości, to sie cieszcie ... :tak:ja chyba jakas inna jestem, bo wogóle nie myslę, że coś może byc nie tak z fasolką, mnie też praktycznie tylko piersi bolą ;) i mam czasem lekkie mdłości, ale to dopiero poczatek ...

Pozatym mam okropne bóle jelit rano i przez większość dnia zoładka, ale one nie sa zawazane z ciążą, tylko z tym, że mam zespł jelita drażliwego ( okrutnego ) i gdybym była zdrowa tak jak większość z Was, to wogóle bym nie miała obaw ... tylko cieszyła się ciążą:tak:
Więc dziewczyny głowa do góry :-);-):tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry