fazerkam może jednak to dobry znak, że ktoś Wam zaoferował wózek zawsze możesz przeznaczyć pieniążki na coś innego, ale wiadomo że lepiej było by mieć ten wymarzony i na dodatek samej za niego zapłacić.. najlepszym rozwiązaniem moim zdaniem jest zobaczenie tego wózka zanim go dostaniecie.
u nas z wózkiem wyszło tak, że bałam się że później mogę nie kupić bo nie wiadomo jak z pracą P. będzie w grudniu więc kupiliśmy jakoś w październiku (a raczej odkupiliśmy pomimo że nie był to wózek jaki chciałam ale ze strachu że pieniądze się rozejdą a wózka nie będzie wzięłam ten..) jak już mieliśmy go w domu całą noc ryczałam i chciałam jechać go oddać tej kobiecie, ale P. mnie przekonywał że dobrze że go mamy itd.. (jesteśmy wysocy, a gondolka od wózka jak jest na stelażu jest nisko.. miałam i mam wrażenie że będę głupio wyglądać..) do tej pory mam paranoje na ten temat.. więc jak widzę, że ktoś chcę odsprzedać wózek 3w1 tylko o 200zł więcej niż my kupiliśmy nasz i do tego wysoko jest gondolka to łapie doła.. bo nie mam tego wózka jaki bym chciała żeby moje maleństwo miało!
justyś ja też jestem szczęśliwa że ktoś pomógł nam dając ciuszki dla małego itd (zawsze się cieszyłam z najmniejszej rzeczy). bo wiem że nie zdołałabym kupić mu tego wszystkiego sama.. i tak od czerwca co miesiąc kupowałam coś co mogłam.. bo przy jednej wypłacie ciężko jest wyposażyć dziecko i jeszcze żyć samemu z tego..