Indziorka
Fanka BB :)
Mum Mój to przyjedzie jak młoda się będzie rodziła:-( No ale co zrobisz, inaczej po porodzie wolnego nie dostanie
ale może nie zdarzę się do końca tak bardzo za nim stęsknić?
W domu rodzinnym to już nie po mojemu, ja tam nie mieszkam już chwilę czasu i nerwa mnie często bierze
No musi przejść, a jak nie to Julka ma już moje przeciwciała chyba z tej choroby, to będzie musiała dać radę
Mam nadzieję, że przejdzie do czwartku
Humor już lepszy- to dobry znak
Weź nie rób takich smaków... Ja dzisiaj bez słodkiego, bo nie chciało nam się do sklepu iść, a poza tym pogoda taka była, że lepiej było siedzieć i się grzać w naszych stanach
Wiesz mnie się wydaje, że dzidzia też czeka na babcię aż przyjedzie
i wtedy będziesz miała akcję 
Aninek Ja chyba też miałam ten 37 tydzień straszny
w sumie to teraz się czułam dobrze i od wczoraj wszystkie bóle wróciły... Szkoda, że brat już pojechał, ale na pewno po porodzie też Cię odwiedzi 
Natal Ja to podobno jakiś wyjątek jestem, bo siarę miałam bardzo szybko od początku czwartego miesiąca o ile dobrze pamiętam? a teraz oprócz tego, że jest jej dużo i często wycieka, to pojawiają się jakby smugi mleka- znaczy bo wcześniej była przeźroczysta jakby, a teraz ma coś białego jeszcze... Chyba do porodu mi blisko
Ale kuzynka po cesarce dopiero mleko zaczęła mieć, a wcześniej w sumie spokój miała od tego 
Ja swojego smaruję i będziemy się grzać do snu
ale może nie zdarzę się do końca tak bardzo za nim stęsknić? Aninek Ja chyba też miałam ten 37 tydzień straszny
Natal Ja to podobno jakiś wyjątek jestem, bo siarę miałam bardzo szybko od początku czwartego miesiąca o ile dobrze pamiętam? a teraz oprócz tego, że jest jej dużo i często wycieka, to pojawiają się jakby smugi mleka- znaczy bo wcześniej była przeźroczysta jakby, a teraz ma coś białego jeszcze... Chyba do porodu mi blisko
Ja swojego smaruję i będziemy się grzać do snu


ech za dużo myśli chyba, poza tym dwie chore osoby w domu to chyba za dużo, zwłaszcza jak jeszcze trzeba zająć się szkrabem i ta druga idzie do pracy
miałam dość wczorajszego dnia, dziś już jakby lepiej, udało mi sie chwile przysnąć w ciągu dnia ale mam dość choróbska, cały czas mnie się trzyma kaszel i to taki że już mi się gardło przez niego zdarło
nad ranem co chwila mnie to budziło, od dzisiaj zwiększyłam dawke syropu z cebuli, nie wiem czy to coś da bo co chwila mnie drapie gardło
co do nastawienia na porod to ja też sie jakoś tam nie obawiam no ale dlatego że cc i że wiem kiedy, pewnie nerwy zaczną się za tydzień