EmiliaM
Fanka BB :)
Witam
Ja ucielam sobie 2 godzinna drzemke po krotkim spacerku. Ale cos mnie brzuchol boli, jak na okres. Mam nadzieje ze sie nie posypie
Magda maz moj wstaje czasami do Andersa ale maly jednak czasem woli mamusie zeby przyszla i utulala. JA juz Chrisowi powiedzialam ze jak mala bedzie z nami to on bedzie musial wstawac do Andersa bo ja nie dam rady z maluchen na cycku i drugim rozdarciuchem.
Flamandka zdrowka kochana. Niecierpie tej pory roku, u nas tez non stop jakies wirusy, kaszlanie, smarkanie i cala reszta, juz bym chciala wiosne.
Gosia moj mial 3 tyg wolnego i chyba sie tak rozleniwil przez to. JA mu nie zabraniam spac w weekendy jak normalnie pracuje ale ze wzgledu na to ze mial tyle wolnego to troche juz mi na nerwy zaczal dzialac z tym spaniem do 10 czy 11.
Caroline ha ha ha, ja tez czasem wbijam sie do wyrka spowrotem jak mam szanse i marudze, no ale przez ostatnie 3 tyg moj maz mial wolne i ja moze ze 3 razy mialam szanse sobie zostac w lozku do gora 9 jak on malego zabieral na dol.
Muuum my dzisiaj bylismy na goracej czekoladzie w Coscie, mniam mniam.. spacerek tez nie za dlugi bo mnie zaczal brzuch i spojenie bolec wiec nachodzic to sie raczej nie nachodzilismy. Anders chcial na plac zabaw ale takie bloto bylo ze dalismy sobie spokoj.
Asiorek jak masz regularne skurcze to zadzwon na oddzial i sie upewnij kiedy masz jechac. Ja za pierwszym razem jechalam jak mialam skurcze co 4 minuty. Szpital mam jakies 18 km od domu, jak zadzwonilam to mi kazali przyjechac odrazu.
Wiecej nie pamietam co komu odpisac. Mam nadzieje ze te co chca sie rozpakowac to sie rozpakuja na dniach
Zwlaszcza te po terminie.
Ja ucielam sobie 2 godzinna drzemke po krotkim spacerku. Ale cos mnie brzuchol boli, jak na okres. Mam nadzieje ze sie nie posypie

Magda maz moj wstaje czasami do Andersa ale maly jednak czasem woli mamusie zeby przyszla i utulala. JA juz Chrisowi powiedzialam ze jak mala bedzie z nami to on bedzie musial wstawac do Andersa bo ja nie dam rady z maluchen na cycku i drugim rozdarciuchem.
Flamandka zdrowka kochana. Niecierpie tej pory roku, u nas tez non stop jakies wirusy, kaszlanie, smarkanie i cala reszta, juz bym chciala wiosne.
Gosia moj mial 3 tyg wolnego i chyba sie tak rozleniwil przez to. JA mu nie zabraniam spac w weekendy jak normalnie pracuje ale ze wzgledu na to ze mial tyle wolnego to troche juz mi na nerwy zaczal dzialac z tym spaniem do 10 czy 11.
Caroline ha ha ha, ja tez czasem wbijam sie do wyrka spowrotem jak mam szanse i marudze, no ale przez ostatnie 3 tyg moj maz mial wolne i ja moze ze 3 razy mialam szanse sobie zostac w lozku do gora 9 jak on malego zabieral na dol.
Muuum my dzisiaj bylismy na goracej czekoladzie w Coscie, mniam mniam.. spacerek tez nie za dlugi bo mnie zaczal brzuch i spojenie bolec wiec nachodzic to sie raczej nie nachodzilismy. Anders chcial na plac zabaw ale takie bloto bylo ze dalismy sobie spokoj.
Asiorek jak masz regularne skurcze to zadzwon na oddzial i sie upewnij kiedy masz jechac. Ja za pierwszym razem jechalam jak mialam skurcze co 4 minuty. Szpital mam jakies 18 km od domu, jak zadzwonilam to mi kazali przyjechac odrazu.
Wiecej nie pamietam co komu odpisac. Mam nadzieje ze te co chca sie rozpakowac to sie rozpakuja na dniach
Zwlaszcza te po terminie.
jakoś mnie tak muli spanie ze szok. Dzisiaj w nocy skurcze były bardzo silne ale uspokoiło się wszystko po 4 godzinach i gdzieć koło 3 nad ranem usnęłam po wojowaniu z książka bo skurcze spać nie dawały. Jestem ściorana ide się położyć. Postaram się nadrobić Was jutro za wczorajszy i dzisiejszy dzień. Miłego wieczorku niedzielnego śpijcie dobrze.
Rano nie wiedzialam jak wstac, moj mnie musial z lozka wyciagnac, bo sama bym sie nie podniosla. Posiedzialam jeszcze chwile z moim bratem, no i w poludnie juz pojechal w dalsza trase, a ja od tamtej pory siedze w lozku, doslownie, caly dzien, wstawalam tylko na siku, zrobic herbate i wziac jakas salatke z lodowki. Dobrze, ze chociaz jedzenie zrobione w lodowce jest, bo inaczej umarlabym z glodu dzis, nie ma opcji zebym cos gotowala. Zuzka sie wierci, wypina pupe, raz mi takiego kopniaka przyfasolila, ze az wrzasnelam z bolu.
oddechu czasem juz złapać nie mogę... Do tego jakieś napięcie i podświadome wyczekiwanie się zaczęło... I jeszcze te pytania ze wszystkich stron czy już rodzę, jak się czuję a może juz urodziłam
Naprawdę mnie to irytuje już
Co chwilę ktoś dzwoni do mnie albo do mojego i zadaje te same pytania
wrrr.... chociaż czasem są chwile że czuję że to już naprawdę końcówka i smutno mi że już brzusia nie będzie...echh nie dogodzisz
Ja czekam na wtorek- mama przylatuje, w sumie to juz teraz bym chiala jakas akcje, ale jak mama juz bedzie to w ogole moze dziac sie co chce