hej
Kaja wlasnie chyba jutro sobie wizyte zamówie, bo mam serdeznie dosc, zresztą dla Konrada przy okazji tez bo przeciez zdycha biedak tak samo jak ja wcześniej

przeczytalam wiadomośc, tylko przepraszam ale te ostatnie dni dały mi popalic i krótko siedze przed kompem

jeszcze dzis wysle do adminki
bilka agaagaaga kochane bedzie dobrze, najważniejsze że wiecie ze to macie i lekarze dadza wam antybiotyk, wiec bedzie w porzadku
caroline spij spij poki jeszcze możesz

i nie zaluj sobie

)
indziorka ja juz z tym syropem z cebuli nie moge, jak mi nigdy ten "zapach" nie przeszkadzal tak teraz to okropne jest:/ ja mam niestety to samo z kaszlem- najchetniej to bym te pluca wyjela i dopoki sie nie wylecza to bym ich nie brala z powrotem,masakra

cieplego pije duzo, juz rozne herbaty i z cytryna i z sokiem malinowym, i jeszcze mleko z maslem i miodem, nosz pier*olca mozna dostac a nic nie pomaga:/ *spam* widzialam na tej aptece internetowej ale nie bylam pewna czy on bezposrednio na kaszel i zamowilam drosetux bo slyszalam ze jeden z bezpieczniejszych dla ciezarnych. Zdrówka i dla ciebie!!!
aninek no z tym grejpfrutem mnie rozwalilas

ale taka prawda

) hehe

)
wy o tych podrózach, ja tez na dupce siedziec nie lubie i lubie zwiedzac, ogladac, dla mnie to lepszy wypoczynek niz caly dzien w lozku, czlowiek naladowany pozytywna energia jest:-) ale teraz to sobie moge pomarzyc nawet o glupim pojsciu do sklepu, jeju jak ja nienawidze byc tak uziemniona.....:/ a gory to chetniebym sie wybrala, bardzo lubie z moim M do Karpacza jezdzic, chociaz ostanio bylismy 5 lat temu to bardzo chetnie bym sie wybrala i po gorkach polazila
kropka wiem co czujesz bo mialam dokladnie tak samo w pierwszej ciazy, ale poszlo naprawde gladko i sie cieszylam ze tak wyszlo

oby i u ciebie bylo w porzadku jak chodzi o rekonwalescnecje

januarka fajnie ze zagladasz, poznawajcie sie jak najwiecej!!
asia 1313 lez i odpoczywaj

)
od razu pisze ze przepraszam za opoznienia jak chodzi o dodanie do listy na zamkniety czy maluszkow ale naprawde z tym samopoczuciem to sama juz niewytrzymuje i postaram sie dzis jeszcze to zalatwic! swoja droga dziwne bo pamietam co niektore osoby ze na bank wpisywalam do listy a i tak nie maja dostepu
ogolnie stwierdzam ze chorowanie w ciazy jest do doopy, bo to czlowiek nie moze wziac silniejszego leku a i leczenie trwa dluzej bo przeciez dwa organizmy na raz trzeba wyzywic, masakra jednym slowem

ciekawe jak tam dziewczyny, pewnie ciesza sie juz maluszkami:-)
Alice za ciebie kciuki na jutro trzymam!!!
Konrad dzis rano juz w porzadku ale znow go zlapalo i goraczkuje, na razie odsypia ale wyglada strasznie, tzn zanim usnal to taki ospaly, oczy male, strasznie mi go zal

(( daje teraz na przemian nurofen i calpol, bo w nocy juz mu do 39,5 podskoczylo, az sie sama wystraszylam..... ja sama leze teraz obok niego, zdolalam dzis pozmywac naczynia i ciut kuchnie szmatka przejechac bo robilo sie nieciekawie i tak mnie to zmeczylo, glownie nogi mi siadaja.... zjadlam pomidorowke i jakos dziwnie mi sie zrobilo, a teraz natarlam sie troche amolem i leze w szaliku, nie odzywam sie do nikogo zeby gardla nie zdzierac.... dobrze ze chociaz goraczka i bol glowy juz odpuscily kilka dni temu bo byloby krucho... a najgorsze jest to ze mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia przed 14 i nie wiem czy sie w tym stanie wyrobie, tak wiec jestem zla ze tez musialo sie nam to przytrafic
