czarni gratulacje, w końcu masz swoją ślicznotkę na świecie
ada pewnie już tulisz maleństwo
indziorka Ty pewnie też już masz swoją Julcię po drugiej stronie brzucha
caroline nie możesz tak myśleć. Jak tylko zobaczysz swoją kruszynkę to zrobisz dla niej wszystko, wspomniesz moje słowa
natal84 czasem tak się zdarza, że wszystko się wali. Pewnie jak odpoczęłaś to już było lepiej. Okropna baba w tym sklepie, naprawdę. Zdrówka!
elisse zdrówka życzę, żeby choróbsko Cię nie dopadło!
U nas niestety nie wesoło. Od wczoraj jestem przeziębiona, moja Natalka od dzisiaj, mąż od piątku, więc wszystkich dopadły zarazki. Byłam dziś u lekarza rodzinnego, mam jakieś tabletki wykrztuśne i doraźnie mogę brać paracetamol od bólu głowy lub gorączki. Natalka ma tysiąc syropów, nasza pediatra tak lubi przepisywać. Ja już dzisiaj jakby czuję się lepiej, ból głowy ustąpił sam. Wczoraj i dziś jeszcze miałam przyspieszone bicie serca, rodzinny kazał mi dzwonić do ginekologa, ale ten powiedział, że to nic takiego, to z powodu infekcji. I kazał mi się leczyć, bo na poród powinnam być zdrowa. Jutro idę do niego na wizytę i mam nadzieję, że nie będzie tej cesarki, bo nie wiem czy tak szybko do końca się wyleczę.
Dziś moja mała w brzuchu mnie wystraszyła, bo dosyć długo się nie ruszała, nawet jak ją zaczepiałam. W końcu zjadłam 3 kostki czekolady i powoli się rozbudziła tak posmakowało. Mąż i córcia właśnie śpią, ale czas ich budzić, bo co będą w nocy robić. To papa!