Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
[SUP]Dzięki za wsparcie kobitki bo poważnie już mi sie wydaje ze nie dam rady dłużej Wizyta u gina dopiero w przyszły piątek i zastanawiam sie bo biorę 3 razy dziennie duphaston czy to czasem nie od tego dziadostwa(((( Ręce już mi sie załamują (( leże 24 h na dobe wg zaleceń lekarza z miska przy łóżku bo już znudziło mi sie biegać dO łazienki i nie mam siły na nic(([/SUP]
I jeszcze sie martwię co tam u naszej Mysiak w szpitalu bo sie nie odzywa (( Zżyjemy sie tu babki na tym forum i po porodzie żal sie bedzie rozstać zobaczycie!!!!
też właśnie myślałam o niej, wierzę, że ok wszystko!
Hanus wiem co przechodzisz w pierwszej ciąży tak miałam, wymiotowałam wszystkim dosłownie, jedynie suchy chleb mi wchodził i to też po kawałeczku, teraz jak już pisałam boję się, że jeszcze mnie dopadnie bo to dopiero koniec 7 tygodnia;/ choć pocieszają mnie słowa Milusi, że do 8-9 jest najgorzej potem powoli mija
Hanus - damy rade..musimy byc twarde...to napewno wszystko minie...
dzieki dziewczyny za wsparcie, oczywiscie tez trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty...dam znac jak wroce co i jak....tez wczoraj myslalam o Mysiak...jestem z nia calym sercem zeby wszystko bylo ok!
Deszczyk usg masz robione w takim samym dniu ciąży jakim ja miałam Zobaczysz cudownego malucha z wielkim pukającym serduchem Zobaczysz jakie to będzie cudowne )))