Witam Was kochane,
dzien jak zwykle pracowity przy moim
synciu, rano zabawy i *******y, potem ogarnianie mieszkanka, potem obiadek, a potem wspólny wypadzik do parku.... (tak było wczoraj bo zaczęłam pisać wczoraj)
Ada to jest tak, że nam też lekarka odradzała szczepienia bo są rożne szczepy, ale większość mam jest zdania, że szczepione dzieci latwiej i szybciej dochodzą do siebie...ja już nie popełnię tego błędu i na pewno drugiego brzdąca zaszczepię...
Aninek skoro już wszystko zaplanowane to z pewnością się uda,,,z resztąa 29 tydzien to tak idealnie, później już naprawdę jest ciężko z każdym dniem
Alicja32 o matko przy otwartym oknie, ja mam tylko uchylone, ale jakbym sobie tak otworzyła bardziej to bym chyba zamarzła, u nas w nocy było 6 stopni...
Januarko skoro macie lustrzankę to pewnie, że warto zainwestować troszkę inwencji i fruu. Mój M to pasjonata fotografii od kilku dobrych lat trzaska zdjęcia, wygrał kilka konkursów, ale wszystko oczywiście w ramach pasji

Twój M jest Czechem?
Szylwias pochwal się foteczkami
Afja Anetka u mnie skoczyły z C na D hihih
Afja, Anetka oj ja dzisiaj też jakieś stany stresowo, nerwicowo placzliwe mialam, że sobie nie dam rady, że sramto i pierdziamto, masakra jakaś...
Dorotqua oj ja mam podobnie, innym mogę kupować bez ograniczeń kasy, zwłaszcza synkowi, a jak mam sama sobie kupić to wyrzuty sumienia, zatem mnie za rękę ciągnie mąż i każe mi wręcz kupić to czy tamto

a jest świetnym doradą, uwielbia zakupy, biega mi ciuchy przynosi z babkami gada

naprawdę cudny jest ze mną na zakupach...
Gizmowa tu nie chodzi o zauważenie tylko totalne cierpienie, mój maluszek chorował na rota jak miał 9 miesięcy, no masakra, nigdy nie zapomnę tego błagjącego wzroku o pomoc jak nim rzucało od rana do wieczora, a do tego woda z pupci się lała, płacz, rozpacz.........nikomu nie życzę........, ale wiadomo szczepienia też nie dają gwarancji...
Mnie też jakoś ciężej się robi, ale jeszcze to nie to, że ledwo ledwo, tak to będzie wyglądał 9ty miesiąc, będę się toczyć,a nie chodzić, dobrze, że to będzie okres Świąt...
Mamaga mmm takie jedzonko, ja dzisiaj po piątkowemu czyli bezmięsnie i nalesniory odchodziły....A śpiworek cudny, tylko ta cena zabojcza....
Marta87 zgadzam się w 100%
Gosia wlaśnie kupilam ten leżako bujaczek super jest
EmiliaM - no dla mnie to niestety chory kraj, wszędzie te szczepienia są za darmo....
Green ja też musze kupić kombinezonik, albo choinka śpiworek, sama nie wiem co.....
Kropka no to musisz koniecznie później pochwalić się zdjęciami

porozmawiaj z pediatrą odnośnie szczepień...Odnośnie kataru to nieźle CIę wzięlo skoro marimer nie daje rady, u mnie na zatokowy nawet przynosi ulgę...
odnośnie skurczy to mam masakryczne, spargin i chelafer super pomagają...
MArzenixx uważaj kochana na siebie, masakra...
MAgda, Mamaga mój to kucharzyk pełną gębą uwielbia gotować różne rzeczy, zwłaszcza trudne i pokręcone, dla wykwnintnego podbiebienia...
Agaaga14 ja zamiast kombinezonika kupię śpiworek, naprawdę super się sprawdza, zwłaszcza, że dzieciątko niesamowicie rusza nóżkami, czyli będzie miejsce na rączki, a nóżki już będą wolne

, ale upolowałaś super ubranko...
CAroline ja polecam Angel Care- moim znajomym uratował córeczkę..
Magda z uk ja też lubię dotknąć, pomacać, ocenić, wolę chodzić w ciuchpeksach i sklepach niż zamawiać nawet nowości....Kochana na opryszczkę to tylko leki przez 3 miesiące, a tak to postaraj się wzmocnić odporność, jeżówka w kroplach jest bardzo skuteczna...
Niebieska zdrówkeńka....
Natal84 najważniejsze, że wszystko w porząsiu...
Mila83 takie rzeczy wydają się trudne, ale naprawdę u kobiet są bardzo instynktowne, gorzej z mężczyznami

mają jakieś obawy...
Szylwias gratuluję trzech solidnych kopniaczków
Indziorka polecam fridę, super oczyszcza nosek i łatwo utrzymać go w czystości...
Aninek no szkoda, że się nie pofatygowali i nie zrobili USG, ale posłuchanie serduszka to już coś...