Cześć
Ja wczoraj pomimo ładnej pogody jak śnięta ryba byłam i cały dzień spać mi się chciało i nawet ochota na kawę mi przyszła ale się nie napiłam. Następnym razem nie odmówię sobie bo cały dzień się tak snułam bez celu.
Choć rano się nie nudziłam bo kumpel męża przejazdem we Wro wpadł w odwiedziny i poplotkowaliśmy trochę. To miłe, że znajomi nie zapominają o nudzącej się ciężarówce i znajdą chwilę czasu. A na Wszystkich Świętych jedziemy do rodziców na kilka dni więc umówiliśmy się na spotkanie z nim i jego żonką. A ja tez umówiłam się ze znajomymi z czasów studiów na moje zaległe lipcowe urodziny (nigdy nie odpuszczają takich okazji) bo w wakacje nie miałam siły w te upały dotrzeć do nich. Już się cieszę bo trochę do ludzi wyjdę.

A mój synek to mega harce urządził sobie wczoraj. Oczywiście mąż oglądał mecz no i się podniecał tym remisem więc ja do brzuszka mówię synku pokaż tacie jak się piłkę kopie. No to do 22.30 z małymi przerwami od meczu pokazywał

Mi tez czas szybko leci choć już marzą się święta. Ja choinkę kupię w połowie grudnia chyba bo tak już chciałabym ja ubrać. No i w tym roku po raz pierwszy robię Wigilie u siebie w domku bo na 3 tygodnie przed porodem boje się wyjeżdżać więc te święta podwójnie inne będą. Oby tylko maluch nie postanowił w tym czasie wychodzić
Elisse super że wszystko udało się z kredytem
Milusia masz rację ciąża ma czasem wpływ na zdolność kredytowa ale to jak analityk w papierach się doszuka, bo taki doradca w oddziale to nie musi i nie wnika w tą kwestię choć ja akurat nie miałam przypadków aby moim klientom zaniżyło to zdolność kredytową. No ale wytyczne dla analityków zawsze są wielka tajemnicą nawet dla pozostałych pracowników więc cholera wie.
No i super że synek taki samodzielny. Choć dwulatki mają mega szybkie tempo rozwoju bo jakoś sporo ich naokoło mnie to co jakiegoś szkraba widzę to nadziwić się nie mogę jaki postęp
Aninek myślę, że te bilety to super prezent będzie. Jak ja dawno nie byłam w teatrze, może też pomyślę o takiej opcji bo mężu ma urodziny w listopadzie.
Malinka współczuję przejść z glukozą. No ale o niczym to nie świadczy. Mi gładko poszło a wynik nieprawidłowy więc może u Ciebie odwrotnie

Ada no to trzymamy kciuki za twojego męża, może właśnie zła passa się odwróciła
Mamaaga rozbawił mnie twój synek tym tajemniczym listem

Afja Anetka myślę, ze nie ma się co przywiązywać do obecnie podawanych terminów bo z tego co mi tłumaczyła Pani doktor najbardziej wiarygodne są te z pierwszych usg a potem te dzieciaczki nasze tak różnie rosną, że ciężko określić. A i tak od 36 tygodnia musimy być gotowe na wszystko



Mam nadzieję, że nie usnęłaś przy gościach bo ja już raz usnęłam

choć było miło
Januarka nie przejmuj się tym co lekarze mówią. Ja już od kliku osób słyszałam, że skończyło się na samej diecie bez zastrzyków insuliny. Mi diabetolog powiedziała, że jak będę mieć dietę pod kontrola to powinno udać się na samej diecie.
Marzenix dobrze,ze nic wam się nie stało. Kurna trzeba na siebie mega uważać. mam nadzieję, że śnieg późno spadnie bo wtedy to dopiero będziemy się pilnować
Szylwias a u mnie odwrotnie. Strasznie szybko mi teraz włosy rosną i ciągle muszę grzywę podcinać bo mi w oczy wchodzi
Miłego dnia