Witam się jeszcze weekendowo!
My w rozjazdach, u moich rodziców i męża byliśmy. Straszliwie męczące, aż zdrzemnęłam się dwie godzinki dziś wieczorkiem i o proszę już prawie 24….
Zadzwonili, że meble są już do odbioru – a straszyli, że najpewniej w styczniu będą, więc taki nie przewidziany a spory wydatek męża wprowadził w dość ponury nastrój. Ja przy okazji wizyty w sklepie kupiłam wanienkę, body, śpioszki i drugi kocyk – bawełniany tym razem.
Jak mi ostatnio ciężko znaleźć odpowiednią pozycję do spania… a do toalety to już chodzę po kilka razy z przyzwyczajenia niż z potrzeby… ;/
Pisałyście o alkoholu, ja w drugim trymestrze miałam nie pohamowaną ochotę na piwo, zdarzało się, że łyk czy dwa od męża brałam przy okazji wyjść na miasto. Teraz już mniej, choć w piątek szampana zasmakowałam. Moi rodzice zrobili Nam małą niespodziankę torcik ze świeczkami i szampan - mąż w piątek miał urodziny a ja jutro będę mieć. Kochani rodzice
Milusia83 ten niepokój i mnie przyatakował, ale staram się jakoś trzymać. Aj współczuję tych skurczy BH, mnie z rzadka pobolewają pachwiny, ale nie jakoś mocno – zwłaszcza jak za dużo chodzę za dnia. Ząb przestał boleć, nie wiem czy to po prostu jakoś szyjka może się odsłoniła i nadwrażliwość się włączyła, już z lekarzem się umówiłam ale że mnie coś bierze postanowiłam zostać w łóżku. Na luty mam planową wizytę, mam nadzieję, że potrzeby wcześniej jednak nie będzie…
Co do bóli porodowych, podobno wydzielana oksytocyna podczas porodu w dużych ilościach wywołuje amnezję – więc tak się nie pamięta tego bólu hehehe
Magda_z_uk miło słyszeć, że co raz lepiej u Was. A Ty się teraz zajmij sobą na spokojnie, jak już dziewczynki do szkoły pójdą, na pewno Ci się przyda porządny sen
januarka współczuję migreny, ja w dzieciństwie miewałam straszliwe bóle głowy, lekarz mówił, że to migrena, ale jak wyrosłam tak do tej pory nie miałam nawrotów tych bóli.
Domiska1 też ostatnio zdarzają mi się nie przespane noce z powodu szaleństw małego i pochrapywania męża. A przy sprzątaniu pomoc najbliższych niezastąpiona !
Czarni aj z tymi imprezami i spotkaniami, to przez ostatnie dwa tygodnie mam bardzo negatywne nastawienie. Zero ochoty na wyjście a i przyjęcie kogokolwiek mnie irytuje. I choć zdaję sobie sprawę, że po porodzie to raczej szybko się gdzieś nie wybierzemy ani tym bardziej przyjmiemy gości… w każdym razie nie wyobrażam sobie tego…
Ja GBS mam nadzieję, że 29.11 będę mieć zrobione, na wizycie dodatkowej u mojego prowadzącego… pewnie się naczekam na przyjęcie w przychodni ;/
Mamaaga4 córcia domaga się wyjścia na świat

Cieszę się, że zatrucie ciążowe wykluczone bo to podobno nic miłego ;/
Pozdrawiam
