marta87
Fanka BB :)
piszecie o przedszkolach...super,że w UK jest tak dużo nauczycielek! to jest genialne! sama jestem przedszkolanką i czasem jak musiałam przez tydzień być sama np z 13 dzieci 3letnich to mnie szlag trafiał...dzień, dwa da się wytrzymać,ale potem poprostu sił brak...jeszcze u mnie w przedszkolu, w którym pracowałam była taka polityka,że dzieci mają się same sobą zajmować,a my tylko mamy ich obserwować...i właśnie tak jak mówicie siedziałyśmy z koleżanką i gapiłyśmy sie na te biedne dzieciaki...owszem były zajęcia - prowadziłyśmy je rano, ale wiadomo,ze takie zajęcia trwają ok 20 min, a potem dzieci miały uczyć się zajmować same sobą...;/ nawet nie mogłam z nimi rysować, bo miały same nauczyć się rysować...a nie wzorować na mnie...koszmar! a te wszystkie panie,które czytają gazety to myślę,że to się właśnie nazywa wypalenie zawodowe...niestety, ale tak jak mówię,jak się ma mnóstwo dzieci pod swoją opieką to jest to nieuniknione...mam nadzieję,że to się kiedyś zmieni...
A praca ciężka i bardzo odpowiedzialna
Ale fajnie, że już masz to za sobą
:-(