Ja też kupiłam "małpkę" spirytusu i będę go rozrabiać. W aptece tez mi tak doradzili. Kupiłam tylko jałowe gaziki.
Dziewczyny w ciągu dnia wchodzę kilka razy, doczytuje i wracam do swoich zajęć. Teraz staram się ruszać jak najwięcej, żeby mi się to rozwarcie powiększyło. Powiem Wam kobitki, ze powoli gubię rachubę która kiedy :-) . Trzymam bądź co bądź za wszystkie kciuki i życzę szczęśliwych i szybkich porodów.
Dziś przez przypadek rozmawiałam z położną ode mnie ze szpitala to powiedziała, że wysyp teraz jest ciężarówek i rodzących....a to jako ciekawostka. Chociaż ja nie zauważam na ulicy kobiet w ciąży tak jak czasem idzie się ulicą i zawsze z jakąś brzuchatką się można minąć