Hej kochane!
Mój syn mnie rozwalił na łopatki... ten starszy oczywiście... wstał dzisiaj o 6... pochodził i o 10 poszedł sam położył się do łóżka i... zasnął przy włączonym telewizorze.... (ja sobie kabarety oglądałam)

Normalnie jak nie mój syn... ale w sumie fajnie się złożyło bo po 11 wychodzimy do neurologa z Adrianem więc akurat zaliczy sobie chłopak drzemkę :-)
Wczoraj też "wybiczowałam" się za wszystkie czasy... chciałam mojej mamie pokazać filmik z tą rodziną gdzie urodził się im syn z bezmózgowiem i pokazane było jak rodzice się z nim żegnają po porodzie... i tak od filmiku do filmiku obejrzałam chyba wszystkie tego typu filmy gdzie rodzice żegnali się ze swoimi maluchami po porodach. - głównie to były zdrowe wcześniaki urodzone po prostu zbyt wcześnie... Adrian leżał obok mnie przytulony a ja wypłakałam się przy tych filmach za wszystkie czasy,,, nienormalna jestem...
Vinga nie obwiniaj się... to absolutnie nie jest twoja wina...Strasznie wam współczuję tych problemów z nóżkami...
Anbas to normalne z tymi łapkami jeśli chodzi ci o okresy aktywności. Adrian to jeszcze tak sano nogami wierzga ze trzymając go na rękach trzeba uważać żeby nie "wyskoczył" A w wannie co on wyczynia... pół wanienki potrafi wychlapać

dziecko poznaje swoje ciało i jeszcze nie panuję nad ruchami :-)
Hope wiem coś o tym... choć staram się dla Konrada dac jak najwięcej czasu to czasem nie jest to możliwe wtakim wymiarze czasu jakbym chciała... z tym że u nas nie ma tych cholernych kolek więc wieczorem to ja usypiam Konrada z reguły... oj niech dla malutkiej już się skończą te dolegliwości...
Bandyta współczuję ale na pocieszenie powiem ze ja też mam... i miałam po Konradzie. Jakiś czas po porodzie to "znikneło" więc tobie też tego życzę bo jeszcze do niedawna bardzo dokuczało a teraz już nie czuję.
Magsus o boże,,, współczuję wam bardzo... chyba bym serce wypluła...
Kasia Pustiszi kciuki!!! :-)
Dona strasznie wam współczuję tych nocy i bólów... heh kiedy to w końcu opuści Antosia?? Przecież to zaraz 3 miesiąc juz!
Milusia nie nam powiem ci szczerze... nawet nie słyszałam...