Kasia, a nie za dobrze Ci

marsz do Mariki, jak taka wyspana, jej pomóc
u nas odpukać też znów coraz większe przerwy między karmieniami, w nocy jak zjadł po 24 to spał do 6, ja się pierwsza zdziwiona obudziłam, czemu go jeszcze u nas w łóżku nie ma
wczoraj byliśmy w restauaracji z młodym, takie małe spotkanie towarzyskie, Maciuś o dziwo nawet gadał a zawsze, gdy jest między ludźmi siedzi cicho i się tylko sie rozgląda, po pół godzinie usnął przy cycku i spał w wózku więc mogliśmy w spokoju pogadać

))) jak tak siedzę z nim całymi dniami sama w domu to tylko czekam na takie wyjścia

same wiecie jak to jest... Fifka zazdroszczę kina, my niestety nie mamy tu z kim zostawić małego, dopiero jak pojedziemy do mojej mamy to może takie szaleństwo sie uda

)))
Nisia, mam nadzieję, że małej się poprawia, trzymam kciuki, biedna, te zastrzyki...
Marika, za ciebie kciuki niezmiennie, my stosujemy do kąpieli Hippa, więc ci nie doradzę bo u nas nie ma problemów ze skórą (no może poza tym, że jak coś zjem nie tak to wychodzi wysypka np. wczoraj ku memu niezadowoleniu odkryłam, że truskawki w tym roku to nie dla mnie buuuuu

(((((
Monika, Maciuś robi dokładnie to samo z dupką, głowa mu wtedy w podłoże wpada i strasznie zły się robi
Vinga, witaj! gratuluję mieszkania! my właśnie jesteśmy na początku drogi, ciągle nie zdecydowaliśmy, co robimy, czy kupujemy, czy nie... maż chciałby kupić większy dom z większą działką, a ja sie boję, czy starczy kasy na wykończenie, czy potem koszty utrzymania (głównie ogrzewania) nas nie zjedzą... ehhh żeby ktoś podjął tą decyzję za mnie
ale dziś ładna pogoda, szkoda, że ogrodu nie mam, bo bym cały dzień przesiedziała na dworzu...