A to pierwsze slysze, ze sera feta nie mozna jesc. Ja to chyba bardziej wyluzowana jestem bo i sushi jem szynke parmenska i codziennie zapijam mdlosci cola(1 puszka) zreszta konsultowalam z lekarzem. Karmilam piersia tez wszystko jadlam i dziecko zdrowe jak ryba, a jak bym sie mojej mamy sluchala to zostalabym jakas cierpietnica ktora ciagle musi sobie wszystkiego odmawaic bo albo ciaza albo karmienie i tak w kolko;-)
z kolei jestem przeciwna nawet odrobinie alkoholu w ciazy i wszelkiego rodzaju chemii,czyli np.farbowaniu wlosow na poczatku czy wdychaniu farb,paleniu papierosow,itd.ale kazdy podchodzi do tego inaczej, wiec chyba nie ma wogole o czym dyskutowac.
To tak ogolnie Pustiszi nie do Ciebie osobiscie:-)
szkoda,ze moj nie lubi szpinaku, bo chyba z 8 lat temu jadlam wlasnie takie nalesniki ze szpinakiem i feta.pycha!i chyba zrobie je tylko dla siebie, bo corka niestety tez nie lubi,aj oni nie wiedza co dobre...
a zapomnialam sie pochwalic, dzis drugi dzien bez karmienia. Mala nawet nie protestowala za mocno.obudzila sie tylko raz i ma sie bardzo dobrze. Prawie nieodczuwalnie to przebiega, a moj organizm bedzie mial wiecej energii dla dzidziusia:-)