reklama

Styczeń 2014 :)

reklama
Cześć!
Kasia no nie najlepiej bo Wojtuś najpierw o 1 zasikał siebie i łóżeczko, a o 4 zakupkał siebie i łóżeczko. Potem wizyta, dalej omówienie wyników no i pani ordynator stwierdziła że jeszcze 2-3dni. Robią mu badania co to i nie wiedzą ale przebiega jak wirus. No zobaczymy, grunt by tu nie wracać.
 
Hej:)

Cleo kciuki za wasze szybkie wyjście.... I bez powrotów na oddział!

Mi alergia tak daje czadu od wczoraj ze lewdo zyje:(smarkam kicham kaszle !ledwo wytrzymuje juz!

Oby jutro bylo lepiej:)

Buzka dla Was:-)
 
cleo - trzymajcie się!! Wojtuś jest bardzo dzielny,a ty silna babka. Wiem, że w szpitalu strasznie ciężko z dzieckiem wytrzymać, bo nuda i płacz. Sorki że pytam, ale mam nadzieje, że masz duże oparcie i wsparcie w M....?

kasia - dzieki, że pytasz...ale niestety nadal strajk, w tamtym tygodniu spała raz! w niedziele byliśmy u mojej mamy, dużo nowych osób, płakała co chwile jak ktoś coś od niej chcial, aż zasneła. Jesteśmy w domu i ma w nosie spanie. od 17 jest straszna... sama nie wie czego chce bo śpiąca, drze się, rzuca na ziemie itd. Padła o 20:00, super godzina, mąż się cieszy że mamy taką dłuuugą noc dla siebie... a ja nie mam siły :-p

blanka - współczuję alergii, moją starszą córę właśnie coś uczulilo, wczesniej nie miała alergii,ale strasznie kaszlała, kichała i smarkała, lekarz zbadał i nie ma żadnej infekcji, podejrzewa alergię...
 
Dzięki za wsparcie dziewczyny!

też mam nadzieję że już nie długo nas wypiszą choć nic na to nie wskazuje. Wojtek znów dziś miał gorączkę i znowu był problem żeby jadł i pił.
Ja jakoś żyje choć w szpitalu jakieś przeziębienie złapałam katar trochę kaszel.

Elama ja jak zwykle prawie jak samotna matka;)
m rozchorował się gardło itd a dziś coś mówił że go jeszcze uszy bolą więc wchodzi zostawia świeże ubrania, prowiant dla mnie i wychodzi. Zatem czasem nie ma czasu iść do toalety. A o trzymanie welflonu podczas kąpieli proszę dziewczynę która leży z synem na tej samej sali. Ale kto ma dać radę jak nie matka? Nikt nie mówił że będzie łatwo choć nie raz płakać się chce...
 
Hej

Cleo i jak dzisiaj ?

U nas jelitowka.. m wczoraj polecial do pl na 3 dni i sie zaczelo.. Emil i Viki wymiotuja.. i rozwolnienie. Eh
Alex trzy dni temu zwymiotowal raz..myslalam ze moze cos mu stanelo na zoladku..a widac tez jelitowke przeszedl..bardzo delikatnie.
Ja juz padam ryjkiem na pysk bo w nocy czuwalam nad dziecmi i prawie nie spalam.. jesli te przymykanie oczu mozna nazwac snem.

Zmykam bo mam chwile ..emis spi.
 
Hejka! :)

Akuku- Boże! zawsze cos! a Ty to chyba z żelaza jesteś, 3 dzieciakow, jelitowka i w ciazy ... duzo zdrowia i sily dla Was! :tak:

Cleo- wielkie kciuki i zdrowka dla Was! A z ta siła to masz race...matka duuuuzo wiecej niz ojciec wytrzyma...moj m tez jak cos tak szybko zmeczony przy Arku jest :-p

Blanka- wspolczuje alergii, choc u nas tylko tata choruje, ale na pokarmowa (glownie ziemniaki go uczulaja)...trzymaj sie kochana! :-)

Elama- jaaa...to Ty nie masz życia jak Julitka nie spi...tak to chociaz jakas przerwa od tych naszych styczniowych łobuziaków...duzo sily kochana! :-)

My właśnie posprzatalismy domek i mamy wolne! :) obiad tez gotowy i teraz jak poloze Arka to mam relaks!!! Jeeee! :) tym bardziej,ze maz od 11 do 21 dzis w pracy...

milego, slonecznego dnia babeczki! ;-)
 
Kasiu z zelaza nie..ale daje rade ..bp musze. Szczerze gdybym mogla to zawolalabym kogos do pomocy... na szczescie nie jest zle bo emis zwymiotowal wczoraj z 5 razy w nocy wcale i od rans tez nic.. a Viki wcziraj dwa razy w nocy wcale i rano raz... a pamiętam jsk kirdys viki przechodzil to bylo 100 razy gorzej...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry