Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A my NARESZCIE mamy prąd - byliśmy odcięci od świata przez 4 dni, zamrażarka pływała, była akcja ratowania co się da, a i tak tyle rzeczy poszło do kosza że szkoda gadać
Nie śpię, nie mogę zasnąć... Wiec napisze wam co nas dzis spotkało.
W oknach mam (miałam bo juz wyrzuciłam) makarony ... Szykowalam sie na dwór i mowie do Nataniela zerkaj na Filipka ide do łazienki... Poszlam siusiu i włosy uczesać w kucyk... Po niedługiej chwili słyszę placz Nataniela i jego krzyk Filip sie dusi... Wpadam do pokoju a Filip wisiał na makaronach!!które zaplątały mu sie wokół szyjki..caly czerwony na buzi ! Nic ,cisza zero jego placzu. Siadlam na parapet jego na kolana w jednej ręce trzymam a drugą próbuje odplątać! I płacz Filipa który tak mnie ucieszył.... Odplątałam utuliłam ale do tej pory nie doszłam do siebie.... On wszedł na parapet chcial zejść ale sie zaplątał i jak schodzil to zawisnął. Szczęście w nieszczęściu ze Natan w pokoju byl bo nawet myśleć nie chce... Ale co próbuje zamknąć oczy od razu widzę ten obraz dziewczyny nikomu nie życzę takich przeżyć jak macie w oknach makarony radź ściągnąć....
Blanka, współczuję przygody podobną czytałam na fb, krótko po tym jak urodziła się Lenka i od razu zmieniłam makarony na zwykłą firankę...to straszne, co Was spotkało i dobrze, że się szczęśliwie zakończyło.
Blanka- nawet nie chce myslec jak sie czulas....boze..dobrze,ze nic sie powaznego nie stalo...
U nas ostatnio Arek wypadl z lozeczka...oczywiscie maz go pilnowal. Arek bawil sie pilka,a chwile pozniej na niej stal i fiknal glowa w dol :/ jak przyszlam z lazienki to plakac mi sie chcialo...:/
Jagus- bez pradu 4dni?! Masakra jakas! Ostatnio tez ewakuowalismy czesc jedzenia z zamrazarki,bo nie bylo pradu 1 dnien...
My po chrzcie zadowoleni, wszystko sie udalo, Kajcik grzeczniutki, spal cala impreze dostalam takie podziekowanie od jego rodzicow i az plakac mi sie chcialo jak to czytalam
Ja się nie odzywam a i rzadko zaglądam bo laptop naprawiony raczej nie będzie.Czasem z telefonu czytam. Nuda u mnie okropna... tylko dom i podwórko... nawet nie ma o czym pisać...
U mnie hmm juz sa skurcze ..byly regularne juz nawet..ale na szczescie sie uspokoilo.. ja musze wytrzymac do 5.08 bo 4 moja mama przylatuje i chce by zostala z chlopcami
Ogolnie caly czas duzo roboty w domu..
Ja juz zmeczona ciaza i wszystkim. No ale jeszcze troszke. Juz ostatnia prosta
Musze tylko torbe dla malej spakowac..robie to juz od ponad miesiaca ! Haha. Chociaz siebie juz spakowalam..