• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2014 :)

reklama
Cześć Kochane :)

Odezwę się wieczorem do Was, poczytam co przez dwa dni się działo :) A tymczasem lecę się uczyć być panią domu. To moje pierwsze mieszkanie, samodzielne bez mamy i powiem Wam, że wyprowadzając się w wieku 23 lat to jest jakaś niepełnosprawność. Pisałyście kiedyś, że jestem aktywna, że co chwilę coś robię, że mnie nosi. Owszem nosiło mnie, jak miałam posprzątane w domu, mnie tylko mój pokój interesował i ewentualnie naczynia, kiedy miałam ugotowane. Skoordynować to wszystko, gotowanie, sprzątanie, zakupy, prasowanie, a w naszym przypadku jeszcze malowanie ścian (dziś gruntujemy i gładzimy czy szpachlujemy czy coś takiego :D) to dla mnie, nie lada wyczyn. Zajmuje mi to sporo czasu w ciągu dnia i...aaaj! Powiedzcie, że kiedyś dojdę do wprawy! :D Lecę tymczasem, pozdrawiam Was, ściskam i do wieczora! ;*
 
Pustiszi mam nadzieje zs to nie wirus... Wspolczuje wymiotow. Odpoczywaj I czekaj na chlopaka , jak dalej bedziesz wymiotowac to do szpitala... Niech Cie nawadniaja dozylnie jak bedzie trzeba. A puki co postaraj sie pic co 10 minut doslownie po troszku po lyczku. Zeby to sie wchlanialo a nie podraznialo zoladka.

Dona mam badzieje ze brudzenia sie nie rozwina w plamienia. I oby bole szybko przeszly.

No ciocia jestem I bede chrzestna Pawelka hehe :-)

A mnie kark boli, glowa I katar mam I do doopki sie czuje.

A wczoraj pierwszy raz pocxulam kopniaka przez skore, polozylam sie na bok I akurat mnie w lapke pacnal dzidzius. Ale tylko raz I cisza.
Ale przynajmniej wiem ze wszystko ok , bo jakos malo ruchliwy ten maluszek..

A I mialam pisac ze to ze dziecko ruchliwe lub nie w brzuchu wcale nie jest wyznacznikiem na pozniej.
Moi Alex kopal jak szalony, brzuch mi latal..a urodzil sie czysty aniolek...spal po 7 godz. W dzien. Nie plakal tylko kwilil, usmiechal sie I spal jadla hehe a ja mialam czas nawet na pieczenie ciast, sprzatanie, gotowanie wymyslnych obiadow hehe.
Za to Victor nie kopal prawie wcale, a jak sie urodzil to pierwszy dzien spoko a pozniej sie zaczelo...spi spi I nagle wrzask I cyc hehe , wisial na mnie jak przy smoczku.

Tutaj mozna wyjsc ze szpitala w d dniu porodu chyba 6 godz. Po jesli nie ma przeciwwskazan. No I z Alexem wyszlam w dniu porodu I bylo super, z Vikim tez wyszlam w dniu porodu I musialam sie skupic na Alexie a nie mialam czasu by zrozumiec Victora tak jak bym chiala. Teraz jak tylko bede mogla to zostane w szpitalu ze 3 dni... No sobaczymy jeszcze. Ale jak wroce do domu, to leze z maluchem w sypialni I skupiam sie na nim, a tatus starszakami.

Ale zem sie rozpisala haha

Milego dnia

Miejskibandyta dojdziesz do wprawy kochana. Spokojnie.
Najpierw uporzadkuj sobie wszystko a potem juz bedziesz wiedziala co I gdzie.
Jak bedziesz robic na bierzaco to wszystko dasz rade.
Ja za to mam zaleglosci, przeglad szaf dzieciakow, co za male pochowac hehe, pranie do prasowania jeszcze z urlopu... Jakos sie zebrac nie moge.
A mam ochote sobie wszystko gruntownie uporzadkowac tylko raz mi sie chce a raz nie...a nie lubie przerywac pracy w polowie, a chyba dnia by mi zabraklo hehe...
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny ja sie wogole nie ruszam tak sie przestraszyłam siedze i tylko czekam do 13, ale wiecie co moze to nie orzyjemne co napisze ale mi sie zatoki troche ruszyly nic mi nie jest rano wstalam z mega katarem i w nocy mi to chyba sciekalo bo oraktucznie tym wymiotowalam z cola moze to tez ma wplyw, uspokoiłyscie mnie a wiecie jak to kurde nie smyra mnie maluch 2 czy 3 dni i ja juz panikuje uhhh :(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Hej dziewczynki, dziś już lepiej, dziękuję Wam za wczoraj :**

Akuku gratuluję nowego członka rodziny :)
Cześć Kochane :)

Odezwę się wieczorem do Was, poczytam co przez dwa dni się działo :) A tymczasem lecę się uczyć być panią domu. To moje pierwsze mieszkanie, samodzielne bez mamy i powiem Wam, że wyprowadzając się w wieku 23 lat to jest jakaś niepełnosprawność. Pisałyście kiedyś, że jestem aktywna, że co chwilę coś robię, że mnie nosi. Owszem nosiło mnie, jak miałam posprzątane w domu, mnie tylko mój pokój interesował i ewentualnie naczynia, kiedy miałam ugotowane. Skoordynować to wszystko, gotowanie, sprzątanie, zakupy, prasowanie, a w naszym przypadku jeszcze malowanie ścian (dziś gruntujemy i gładzimy czy szpachlujemy czy coś takiego :D) to dla mnie, nie lada wyczyn. Zajmuje mi to sporo czasu w ciągu dnia i...aaaj! Powiedzcie, że kiedyś dojdę do wprawy! :D Lecę tymczasem, pozdrawiam Was, ściskam i do wieczora! ;*

Bandytko ja wyprowadziłam się z domciu mając 20 lat (dziś też mam 23) do tego ponad 2000 km od rodzinnego domu :-) łatwo nie było na początku, ale teraz już nie chciałabym wrócić na domowy garnuszek :-) przywykniesz, musisz tylko nabrać wprawy :-)
 
Cleopatra - miłego wywczasu!

Ania - ściskam Cię i ściskam i ściskam!

Olich - buziaki urodzinowe dla dziecięcia!

Fifka - gratulacje polowy! ale Ci bosko!!!! kiedy masz studniówkę?:)

Akuku -gratki wielkie!

Pustiszi - poczekaj jeszcze, ale jak jutro się powtórzą wymioty, to skonsultuj z kimś

Dona - może to naprawdę taka Twa uroda z tym plamieniem? trzyma kciuki, zeby tak było!

Miejskibandyta - będzie gucio! niedługo zmienisz nick na Perfekcyjnapanidomu:)


a teraz prywata, wiem że już o tym Wam pisałam, ale dziś wyjątkowo muszę jeszcze raz.... Rok temu w szpitalu dowiedziałam się, ze mam rozwarcie i zaczynam rodzić...w 20 tyg...moje bliźniaczki....Dano mi znieczulenie w kręgosłup i chciano zszyć szyjkę...okazało się, ze rozwarcie jest już na 10 cm i nie ma czego zszywać, bo nie ma już szyjki...dano jeszcze tylko nadzieję, że może jedna z dziewczynek da radę dotrzymać chociaż do 30 tyg...złapałam się tego jak głupia...dali mi kolejny zastrzyk w kręgosłup...urodziłam Polę...i niestety...Lena też zaczeła się rodzić...tylko ja już siły nie miałam na tę wieść...wykończona psychicznie i fizycznie...więc dostałam znieczulenie ogólne...obudziłam się już pusta...nigdy tyle nie płakałam...nigdy nie widziałam, by mój mąż tyle płakał....

prosze Was o chwilę dla moich lasek malutkich....

dlatego tym większy strach we mnie, prawie w rocznicę mam operację taką samą...:(
 
Ostatnia edycja:
hehe Akuku to Gratuluję ciociu!!


Dona
termin z miesiączki mam na 2-3 stycznia. A z Usg na 26 grudnia ale suwaczek liczy tygodnie według okresu. :tak:

współczuje tych brudzeń... kurcze trzymaj sie kochana! Ja brudziłam bardzo długo z Konradem..


Blanka
czyli dobrze pamiętałam :-) Tak więc kciuki za niewstydliwe dzieciątko i cipeczkę! :-D Aspargin ja brałam na skurcze. Można go brać w ciąży :tak:



Pustiszi
na pewno musisz to zgłosić ale to wcale nie zonacza nic złego... znajoma w III trymestrze leżała z wymiotami w szpitalu a wcale żednego zatrucia itp nie miała. Tak więc czasem tak niektóre dziewczyny mają!



Bandyta miłego dzionka kochana! Ja wyprowadziłam się mając 20 lat i bardzo się z tego cieszę bo wiele dzięki temu się nauczylam!



Inomama boże jak ci współczuję strasznie... :-( pomodle się dzisiaj za twoje dziewczynki...

A 100 dniówkę nie wiem kiedy :-D teraz mam 140dni do terminu więc jeszcze z półtora miesiąca :tak:
 
Fifka wczesnie było to moje usg . Zobaczymy co sie dowiem teraz na polowkowym.

Inomama straszne co przeszłaś :( Bardzo bardzo Ci współczuję straty blizniaczek i pomodle sie za te dwie Twoje kruszyny.... Sciskam Cie mocno!

Ja juz wróciłam od taty z cmentarza i mysle co z tym dzisiejszym dniem począc, co robic:)
 
reklama
Inomama - ściskam mocno, pomodle się za Aniołki, wycisze. Trzymaj się kochana wszystko się uda, wszystko będzie dobrze ! Poprostu musi..

Mi juz ciut lepiej zjedzone napite rewolucja w brzuchu bo zaczal zoladek pracowac ale leze a w tylku mam sprzatanie i pranie jak przyjedzie moj R to wstane poki co siedze cicho i grzecznie i nie forsuje sie mimo ze to zjawisko poranne moglo byc czyms naturalnym to sie nie rusze! O nie

Gadalam przed chwila z kolezanka z dawnej pracy złapałam ją na fb, i termin ma na 11/12 wrzesnia synio Bedzie ale tak płacze i sie zwija z bolu ze byla juz na pogotowiu 2 razy czy wszystko dobrze z nia i małym bo tak dostaje po kosciach. Mówi ze Taki breakdance ze czasami poprostu siada i placze.

Bandytka - ja sie wyprowadzilam na dobre rok temu no półtora w sumie i dacie rade ze wszystkim my mielismy tylko materac lodowke i malutki opiekacz. Wszystko zostawił w poprzednim mieszkaniu moj ja w pl sprzedalam samochod i pomalutku pomalutku sie urzadzalismy w naszym malutkim gdniazdku. Ale ze obowiazki domowe i tak mialam wczesniej wiec dla mnie tylko nowoscia byli rodzice na Skypie i inny jezyk. Zobaczysz Jeszcze z Twoim ADHD :) pozytywnym oczywiscie wszystko poukladasz poustalasz bedzie git!! :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry