Fifka
♥ Chłopcowa Mama ♥
Oj nie chodzi mi o nasłuchiwanie maluszka
Ja też synka słycham całyczas... kiedy tylko przysiądę kładę ręke i się z nim witam
To samo wieczorem.... nie zasnę jak najpierw nie poleże na plecach i nie "posłucham" co maluszek tam w brzuchu wyczynia
Działa to bardzo uspokajająco...
Chodzi o słuchanie organizmu że coś mnie boli, ciągnie itp itd... Jak to mój tesc mówi: "Jak boli znaczy że żyjesz"
Nie bierzcie tak mocno wszystkich "dolegliwości" do głowy bo można oszaleć... Spokój to wasz sprzymierzeniec.
Ja też synka słycham całyczas... kiedy tylko przysiądę kładę ręke i się z nim witam
To samo wieczorem.... nie zasnę jak najpierw nie poleże na plecach i nie "posłucham" co maluszek tam w brzuchu wyczynia
Działa to bardzo uspokajająco...Chodzi o słuchanie organizmu że coś mnie boli, ciągnie itp itd... Jak to mój tesc mówi: "Jak boli znaczy że żyjesz"
Nie bierzcie tak mocno wszystkich "dolegliwości" do głowy bo można oszaleć... Spokój to wasz sprzymierzeniec.