Witajcie,
Nie pisałam wcześniej, bo pracowity dzień dziś miałam - teraz leżę i nie mam siły się obrócić na bok nawet

ale musiałam wysprzątać łazienkę - łącznie z myciem płytek i okna, bo wymyśliłam sobie podwieszaną suszarkę do prania w łazience i po wierceniu w betonie był taki syf, że tylko granat wrzucić, żeby wyrównać. Także palanowane prasowanie, przełożyłam na jutro - pod warunkiem że wstanę

Ostatnio to w ogóle takie mam zakwasy w udach od wchodzenia po schodach na trzecie piętro, że bardzo doceniam te moje jedyne 11 kg na plusie. Czuję sie normalnie, jakbym na siłowni przesadziła, tak mnie uda bolą

Jutro wizyta - cieszę się jak dziecko, że znowu Maluchę zobaczę

Julka moja coraz częściej pyta, kiedy zima się zaczyna, bo ona już by chciała Lenkę w domu

Ja do fryzjera wybieram się w połowie grudnia, żeby świeży kolorek mieć na święta i mega króciutką fryzurkę, żeby wystarczyło na po połogu

odrost to sobie sama śmignę, ale ciąć to mnie może tylko moja Gosia

Fifka - najlepszego na rocznicę! Miłosći i zrozumienia wzajemnego

Ja w styczniu mam 8 rocznicę - także Lenka będzie "spóźnionym" prezentem rocznicowym

Jej, nie wiem co jeszcze pisać miałam - najwyżej za chwilę zedytuję
