reklama

Styczeń 2015

reklama
hej hej :-)

u mnie leniwie nic mi się nie chce nawet nie zaglądałam na forum taki ze mnie leń :-p
czas leci strasznie szybko nie ogarniam tego :-p dzisiaj jedziemy do teściowej na weekend jutro urodziny wyprawia więc pewnie znowu mnie nie będzie ... ale jak coś żyjemy i mamy się dobrze :-p
 
Żelka to Cię bidulko dopadło
Agulqa ajjj zazdraszczam, ja też chce do siebie :(
W tym roku nie mam jednak już nawet co marzyć.
Miłego wypadu!
Sprite u mojego młodego na gardło nigdy żadne psikacze itp nie pomagały.
Nasza pediatra nie jest zwolenniczką antybiotyków, ale u mojego musi po prostu przepisać, bo za każdym razem jak próbowaliśmy bez to kończyło się mega anginą i zastrzykami 2 razy dziennie :/

Czas na śniadanko :)
Dzisiaj dla równowagi bułka z boczkiem wędzonym i bułka z dżemem truskawkowym i kawa zbożowa :)
 
Żelka zdrówka ale cię siekło!!

Jezyk no weź mnie nie dobijaj z tą pogodą! Mi taka pasuje i nie chce jej trafić :(


Agulqa_b to milej wizyty u rodziców :)


Femme uuu ale zazdroszczę imprezki, uwielbiam rodzinne imprezki :)



U nas pobudka o 6.30 no oli juz się spać nie chciało :( i przyszłą I mówi "dzień dobly, mamusiu nudzę się "....

Dziś wieczorem gotuje rosół, bo na weekend tylko to się u nas je bo moja córka tylko rosół chcę jeść :P


Poza tym czasem mam ochotę piz.gnąć niektóre matki w przedszkolu... Zawiozlam Ole i Ola juz prawie gotowa do wejścia na salę i przychodzi "matka" z synkiem, który na pierwszy rzut oka wydać ze ma gorączkę i to nie małą, ledwo idzie ta go ciągnie do tego przedszkola, kaszel ma taki że spokojnie juz na oskrzelach jak nie niżej, gile do kolan, oczy zaropiale no masakra tak mi było go żal i ta go męczy ze ma się przebierać a ten ledwo się ruszał. I przyszła dyr żeby ta matka wzięła dziecka do domu a tak naprawdę do lekarza bo chłopiec widać ze bardzo chory o ze nie dość ze jemu się może pogorszyć to inne dzieci zarazi no i ze ta gorączkę ma a ta matka awantura ze to bzdura, że on zdrowy tylko ma gorszy dzień ale jest zdrowy i gorączki nie ma ale dyr nie odpuścila złapała go za czoło o mówi ze on jest rozpalony a matka "nie spocił się" i dyr dalej ciągnie a kaszel "alergia"..., na szczęście dyr nie odpuścila i ta matka wściekła i obrazona zabrała go no ale masakra, biedny mały :(
 
Doggi ja na szczęście się u nas nie spotkałam z czymś takim żeby tak chore dzieci rodzice przyprowadzali.
Wiadomo, że nie każdy może pozwolić sobie aby z powodu zwykłego kataru w domu z dzieckiem zostawać, ale tu ewidentnie było juz gorsze choróbsko niż katar :/
U nas nawet jak w ciągu dnia dziecko coś złapie i dostanie stan podgorączkowy to dzwonią do rodziców żeby dziecko zabrać.
 
reklama
Doggi, dobrze, że dyrektorka nie odpuściła!!! Ja co prawda miałam tak w zeszłym roku, że Młoda cherlała, ale był to kaszel alergiczny, a i tak się "bałam", czy ktoś mi uwagi nie zwróci, że chore dziecko przyprowadzam, ale z gorączką to już przesada!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry