Ja Młodą urodziłam mając 25 lat rocznikowo, a tak naprawdę to 24, bo urodziny w październiku, a w styczniu Młoda.
Teraz będę miała rocznikowo 29 i czasem czuję się jak siostra Młodej, a nie mama
My oboje z mężem mało poważni jesteśmy i właśnie wygłupiamy się z Tosią, biegamy, bawimy jak banda dzieciaków, a nie rodzice z dzieckiem
Ale cieszy mnie to, bo widzę, jaką ona ma frajdę z tych zabaw, z tego, że my sami zachowujemy się jak dzieci, a nie jak poważni dorośli ;-)
Mam nadzieję, że ja jak najdłużej będę takim dużym dzieckiem, będę się jarać tęczą, fajerwerkami, bańkami mydlanymi i kolorowymi liśćmi i że nie stanę się poważną, dorosłą, zgorzkniałą babą za szybko
