Elutka, tylko nie strasz bo jeszcze jeden poligon i się wkurzę. Ale mój też nie na wszystkie poligony jeździ. Siedzi w Międzyrzeczu.
Ewi, no myślałam, że padnę czytając historyjkę o babci i kupie

odnośnie łóżka piętrowego to myśmy mieli jak byłam młodsza, ale to starszy brat spał na górze, ja dopiero później. Mój młody to by teraz na bank wyleciał jest taki ruchliwy.
Ku pokrzepieniu. Mam kumpelę, która jak dobrze pamiętam ma zespół policystycznych jajników. Też i poronienie przeszła, nacinanie jajników bo jajeczka nie chciały się uwolnić...ale zaszła w ciążę. Po pierwszym drugie jakoś dosyć szybko poszło. Inna też z tym samym problemem i udało się, a jeszcze inna teraz jest w ciąży i nawet w szoku była bo właściwie za pierwszym razem im się udało.
Też się cieszyłam z naszej wpady. Rodziłam młodego w wieku 23 lat i też twierdzę, że gdyby nie wpada czekałabym w nieskończoność. Byłam wczoraj u kumpeli ze studiów lat za chwilę 31 i ona mówi, że ma opory przed zajściem mimo, że się z mężem umówili że zaczynają się starać. Ma jakiegoś stracha i tak przekłada to zachodzenie i przekłada...
Młody na antybiotyku. Gardło ma zawalone. Żałuję, że od razu antybiotyk musiał pójść w ruch...