reklama

Styczeń 2015

aguś, a w czym Ci poszło to zawieszenie?

Megami,
u mnie już dziś dość mocno wiało, a pod wieczór niebo zasnute mgłą... Drugi weekend z rzędu paskudny :-(


Ja się dzisiaj spiekłam na słonku, jutro będę murzynkiem :-p
Na sobotnią deszczową pogodę zaplanowałam pieczenie ciasta (muszę wykorzystać fakt, że mama pojechała do babci i mam wolną kuchnię ;-)) a po południu basen, Młoda już kwiczy z radości :-D

I możecie mnie wyśmiać, ale kupiłam dziś test ciążowy :zawstydzona/y: Do wizyty cała wieczność, to chociaż tak się "upewnię", że to naprawdę się dzieje :-D
 
reklama
Witajcie wieczorowo.
Mama pojechała, jak się dowiedziała, że jestem w ciąży to.... wysprzątała mi całą chatkę:szok::szok: żebym nie musiała się za bardzo męczyć. Nie doceniłam jednak swojej mamy, bije się w pierś.


Dziewczyny w Biedronce są fajne rzeczy dla mamuś w ciąży. Ja sobie kupiłam spodnie dresowe, są świetne, materiał super. Oprócz tego są staniki dla karmiących, majteczki na brzuszek, bluzki, legginsy, sukienki. Wszystko mi się podobało, ale musiałam trochę się pohamować :-p
Jeśli chodzi o palenie, to przed każdą ciążą paliłam, ale jak tylko dowiedziałam się, że jest fasolka to rzucałam, nie ciągnęło mnie, karmiłam też piersią i oczywiście wtedy nie paliłam. Ale nie potępiam dziewczyn, którym ciężko rzucić, wiem ile to sprawia czasami "bólu" i nie oceniam. Łatwo mówić z boku ja bym rzuciła- ale nie zawsze wszystko dzieje się tak prosto.

A wczoraj spotkała mnie miła niespodzianka ze służbą zdrowia. Poszłam do swojego lekarza, a że nie miałam numerku i nie byłam umówiona, musiałam wejść i spytać czy mnie w ogóle przyjmie. Wchodzę, grzecznie tłumaczę o co chodzi, mówię, że jestem w ciąży i domowe sposoby nie działają. Powiedział, że przyjmie i kiedy wyszedł pacjent, pan doktor wyszedł do mnie na korytarz i kazał mi wejść bez kolejki żebym nie musiała siedzieć w poczekalnie w zarazkach:cool2::cool2: Zapomniałam ile to przywilejów niesie ze sobą ciąża:-p

Aaaa dziewczyny, gdzie jest ta tabelka z wizytami?? Chciałabym sobie ją na spokojnie obejrzeć i nie pamietam na której stronie szukać:zawstydzona/y:
 
Nasze Fasolkowe Wizyty:


gosiane-22.05.2014
Megami -23.05.2014
Pyscek-23.05.2014
maya31-25.05.2014-
bada m. -26.05.2014
agus123-26.05.2014
AZA777 -26.05.2014
MamaBlogerka-26.05.2014
jezyk-26.05.2014
Nulini-27.05.2014
demollka2-27.05.2014
Gochson-30.05.2014
euforia-30.05.2014
alecta-03.06.2014
Hexanka-04.06.2014
Gabi83-05.06.2014
groszq-11.06.2014 ?
RenataT-
12.06.2014?
Żelka-12.06.2014
filipiamama-12.06.2014
Doggi- 13.06.2014
malinka009-21.06.2014
 
Ostatnia edycja:
heja.

padam.. Bylam z chlopakami na Si. tzn na SI jezdzi tylko Filip, Oskara biore gratis :)

polazilam po ciuchach, potem na lody, pokarmic kaczki, ale chlopcy dojrzeli fontanny gejzery i doopa z karmienia kaczek. F z tych sluchających.. moczyl tylko nogi i rece. a O.. boziu.. az mi krew naplynela do buzi. tylkiem na tą wode usiadł. a ja zadnych majt mu na przebranie nie mialam. No i jechal autobusem mokry, ale nie zauwarzylam zeby nmu bylo w jakis sposob przykro :)

jak wrocilam do domu to nog nie czulam ;/ jeszcze tylko 3-4 zajecia i na jakis czas spokoj.,


co do fast foodów to ja lubie. :) nie jem czesto bo bym chyba w drzwi nie weszla ale od czasu do czasu kebaba, albo zapiekanke. Bo frytki to traktuje jak zwykle zarcie :)

na szczescie narazie waga w gore nie rgnela. Lepiej.. spado w dol o pol kg :)
ani mdlosci ani nic przykrego mi nie dolega. tylko nic specjalnie jaos rewelacyjnie mi nie smakuje. jem to co zawsze, bo wiem ze skoro to lubilam to musi byc dobre. a smakuje mi teraz tak samo. od biedy jakbym trawy sie najadla to chyba bym nie odczula roznicy w smaku.
 
Ostatnia edycja:
Jeny nie mam kiedy czytać wszystkich postów.
Ja uwielbiam fast foody, ale staram sie ograniczać, bo byłabym już szersza niż wyższa.
Tak mi się nie chce do pracy iść.
A jakby tego było mało to wczoraj dowiedziałam się, że mam egzamin w szkole więc po pracy muszę szybko gnać do Rzeszowa i może zdążę jeszcze zaliczyć :/

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
 
U mnie też pół kilo mniej, mimo, że jem normalnie i nie rzygam ;-) Ale cieszy mnie to niezmiernie, bo w pierwszej ciąży to tyłam w oczach :baffled:
 
reklama
A myslalam ze tylko ja mam przeboje z autem. Wczoraj odebrałam swoja niunke od mechanika, bo łożysko w kole walilo, a w czerwcu jedziemy 500km na wesele wiec lepiej mieć auto sprawne.
W ogole mam straszne mdłości. Najgorsze jest to ze mnie mdli ale nie moge tego wyrzygac :-/

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry