reklama

Styczeń 2015

reklama
Doggi, no właśnie ja w ciąży z Tosią owoce jadłam tak, że aż mi język drętwiał! A teraz mi się nie chce, w niedzielę miałam arbuza i nawet nie tknęłam :-(

sencha, jeśli rozwiążą umowę o pracę przed porodem, to tak, jak napisała Gochson, po porodzie tylko zasiłek, czyli bodajże 400zł, jak umowa rozwiązana po porodzie, to masz procent od wynagrodzenia :tak:



Gin mnie dzisiaj od razu zapytała, czy chcę pracować, czy od razu na L4, mam się zastanowić, jak wolę, cieszę się, że nie jest z tych, co każą pracować aż do porodu ;-)
Póki co L4 nie biorę, bo mam niestresującą pracę, nie licząc użerania się o pensję :wściekła/y:
 
Nulini, sencha kwote zasiłku wylicza się z 12 miesięcy wstecz, z zatrudnienia. Po prostu jak ma się umowę na czas okreslony to ona chyba zostaje przedłużona do dnia porodu, a potem normalnie płaci ZUS na podstawie wynagrodzenia z zakładu pracy.
 
Juzvdrugi dzień z rzędu nie mam mdłości, w cyckach tylko suty bolą (ale tak od początku mam) kak się człowiek źle czuje to narzeka, jak za dobrze się czuje tez źle, jedyne co toam nos czuły i mnie wkurzają różne zapachy :/ i ten posmak metaliczny w buzi :/
 
Dlatego właśnie strasznie się cieszę, że mam umowę na czas nieokreślony :tak: Szkoda tylko, że na pół etatu, ale nie mam co marudzić, w ciąży z Tosią zostałam w ogóle na lodzie, bo pracowałam na czarno, więc żadnych przywilejów i świadczeń :baffled:
 
Witam laseczki :-) po zwolnienie nie poszłam za to powiedziałam w pracy o ciąży,dyrektorka zareagowała dobrze o dziwo powiedziała,żeby się o szczędzać i tak zrobię oraz pogratulowała i podziękowała,że tak szybko jej mówię.Także kolejny stres za mną.
Witam nowe mamusie i miłego dzionka :happy2:
 
bada m. Super ze z szefową ok, wydaje.mi się ze jak się szybko mówi to szef też inaczej reaguje, bo wie na czym stoi, i mówiąc samemu nie ma tego problemu ze sam zauważy i wtedy jest dno, ja bym się wściekła ;)
 
reklama
Ja powiedziałam Szefowej jak tylko zaczęłam plamić. Moja to dobry człowiek, sama ma synową w ciąży więc zrozumiała. Myślałam że jeszcze popracuję ale niestety dostałam bóli brzucha, plamienia i wylądowałam w szpitalu. Teraz kazali mi leżeć aż krwiak się wchłonie i pewnie do pracy już nie wrócę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry