Elutka dla dziadkow to jest doslownie symbol, jakies cukierki i ladnie opakowane, lub w tym roku babcie Ł dostaly mydlane rozyczki do kapieli. Jakbym miala wszystkim wielkie,prezenty crobic to bym zbankrytowala. Wole wieksza kase poswiecic na Ł czy mojego mlodego niz na dziadkow ;-) w tym roku planuje upiec ciasteczka lub pierniczki i to dac jako prezent.
U mnie w domu na mikolaja tez zawsze jak cos bylo to symbolicznie. Czyt kalendarz adwentowy, lub jakies swiateczne slodycze.
Bada ja uwazam ze jako wnukowie nie musimy robic wielkicj prezentow. Przeciez kazdy dziadek czy babcia ma tez swoje dzieci. Z reszta u mnie w domu n8gdy nie bylo na zasadzie zastaw sie a postaw sie. Raczej chodzilo w swietach o mily gest i symbol. Dlatego np moja babcia czy mama najbardziej ciesza sie jak dostana cos zrobionego przeze mnie. Czesto tez daje babci z okazji roznych swiat zdjecie w ramce. Mysle ze to tez mily prezent i ona najbardziej z tego sie cieszy. Zawsze bylam jej wnusia i miqla mnie obok a jak aie wyprowadzilam to chociaz na zdjecia moze popatrzec
Aza szybko zlecialo ;-) zasnelam ok 22 bo mi sie mam talent ladowac na tablecie nie chcial. Tyle ze w nocy jakos duzo miejsca w lozku mialam. Ale dzis juz Ł wraca wiec jest ok.
A zapomnialam sie pochwalic ze we wtorek bylismy w bodzio i kupilismy stol i krzesla do salonu. (Niestety na raty, ale sa zupelnie 0%. Inaczej bysmy nie wzieli) Jutro rano maja nam przywiezc :-)