Tasia, ja to jestem zdania, że uwagę rodzicom może zwracać ich dziecko, czyli w tym przypadku mąż

A on się niestety nie poczuwa, do dziś dzień na szafie stoi i się kurzy badziewna figurka na 18stkę, którą dostał od siostry

Na szczęście z tym, co ja dostaję, mogę zrobić co chcę i jak rok temu dostałam kurtkę uszytą przez teścia (uszytą wieki temu, jak jeszcze miał zakład, ale niby kasy na święta nie mieli, więc w ramach prezentów wpychali to, co na strychu zalega), to ją sprzedałam ;-)
Doggi, no właśnie ja wolę praktyczne prezenty i bardziej się cieszyłam z zestawu ściereczek od babci męża, niż z tej ch.ujowej bombki, a na pewno ściereczki były tańsze

A te wyniki... No cóż, dobrze nie brzmią...
bada, u nas ostatnio sprawdzają się karty podarunkowe, jak mi głupio dać kasę, to kupuję kartę w perfumerii albo sklepie odzieżowym i jakoś tak mniej razi, niż banknot

A takich dupereli pochowanych mam cały karton i tylko się czaję, kiedy to gów.no wywalić
agulqa, ale pudełka czy wazoniki to jak najbardziej tak, bo są PRAKTYCZNE! Ja pudełeczka uwielbiam, bo coś sobie można schować, a figurek nienawidzę, bo tylko kurz zbierają w zakamarkach
alecta, my też kiedyś mieliśmy jakieś sporty na mova, ale szczerze to posprzedawaliśmy, bo jednak ruchowe gry są milion razy lepsze na X-Boxa :-(
jeżyk, ja w liceum grałam z mężem w Call of Duty multiplayer, o mamo, biliśmy się o kompa

Ale lepsza byłam

Co do kasy, to u mnie na odwrót. Ani moim ani męża rodzicom się nie przelewa, ale na moich ZAWSZE mogę liczyć, a teściowie tylko co sobotę imprezkę robią i chleją, a żeby zapytać, czy nam na życie wystarcza, to już nie bardzo
suseł, u nas kalendarz jest na rodzinę, czyli moi rodzice, moi dziadkowie, moja babcia, męża rodzice, męża siostra i męża babcia

A że dzieci nie mamy w rodzinie (nie licząc siostrzenic męża), to ja obkupuję rodziców i dziadków
Zrobiłam "kremówki papieskie" i jak ostatnia ci.pa wyjęłam ciasto z foremki, zamiast budyń w foremce lać, dzięki czemu mam biszkopt-budyń-biszkopt-budyń, czyli jedną, wielką, budyniową kupę

Ale Tosi smakuje, to najważniejsze
