Laski czy Wy też się takie nerwowe zrobiłyście?
Ja zawsze byłam nerwus, ale ostatnio to jakaś masakra, a najgorzej jest rano jak mam dzieciaki do przedszkola szykować...
Najwięcej obrywa się zawsze Nikoli (fakt, że to ona najwięcej rozrabia).
Nie wiem skąd to się bierze, ale na prawdę chciałabym już urodzić chociaż nie wiem czy wtedy to już w ogóle cykającą bombą nie będę...
Czasem mam wrażenie, że wszystko mnie przerasta, zaczęłam się zastanawiać jak ja sama dam sobie radę z 3.
Nie mamy tu nikogo do pomocy, a przecież Nikole i Tymka do przedszkola trzeba odwieźć bez względu na pogodę, a niech któreś chore będzie (przecież na pewno będzie).
Z jednej strony tak bym chciała spakować się i wrócić do Włocławka...tam mamy rodzinę, która zawsze by nam pomogła...
Niby nie mogę już się doczekać tego stycznia, a z drugiej strony cholernie się go boję :-(