• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

Ale dlaczego? Ja z Olą tez chciałam iść to panie w przedszkolu powiedziały że w tym wieku dziecko ma jeszcze prawo mówić niewyraźnie za rok dopiero można zacząć coś działać gdyby się nie poprawiło
 
reklama
POczytałam trochę o pielęgnacji małego mężczyzny w necie i doczytałam że do roku nie ma się niczego nie odciągać nawet pilnować żeby lekarz luz położna tego nie robili bo poleci krew popęka i zrobią się blizny wtedy jest kłopot. Trzeba dbać o higienę na zewnątrz a to co się w siusiaku gromadzi to zabezpieczenie przed bakteriami i nie należy tego usuwać. Zresztą tak też przy dziewczynkach kazali mi robić. Dopiero jak siusiak zmienia wygląd na czerwonego bardziej wymaga wizyty lekarskiej i odsunięcia napletka.

Co do logopedy to lepiej sprawdzić. ja ze starszą chodzę do logopedy od kiedy miała 3, 5 roku. Wtedy już można sprawdzić mowę dziecka i jakby co rozpocząć w formie zabawy ćwiczenia. Ale tak naprawdę mowa kształtuje się do 7 roku życia wtedy np. najpóźniej wypowiadają ,, rrrrrrrrr'' wyraźnie ale to też zależy od dziecka.
No to się po mądrowałam trochę;-)
 
Ostatnia edycja:
My zaczeliśmy ściągać jak młody miał miesiąc i nic mu nie jest.
Poza tym te standardy opieki co chwila się zmieniają.
Tak samo jak z karmieniem piersią - raz każą karmić na przemian, raz nie...
 
Doggi, dowiem się dopiero na konsultacji ;-) Generalnie w maluszkach nie ma zajęć z logopedą, a teraz w starszej grupie już są i jak logopedia widzi coś niepokojącego, to wzywa rodzica na konsultację. Ciekawe, czego się dowiem :eek:

alecta, te zmiany planów żywienia śmieszą mnie najbardziej :-D
 
Laski czy Wy też się takie nerwowe zrobiłyście?
Ja zawsze byłam nerwus, ale ostatnio to jakaś masakra, a najgorzej jest rano jak mam dzieciaki do przedszkola szykować...
Najwięcej obrywa się zawsze Nikoli (fakt, że to ona najwięcej rozrabia).
Nie wiem skąd to się bierze, ale na prawdę chciałabym już urodzić chociaż nie wiem czy wtedy to już w ogóle cykającą bombą nie będę...
Czasem mam wrażenie, że wszystko mnie przerasta, zaczęłam się zastanawiać jak ja sama dam sobie radę z 3.
Nie mamy tu nikogo do pomocy, a przecież Nikole i Tymka do przedszkola trzeba odwieźć bez względu na pogodę, a niech któreś chore będzie (przecież na pewno będzie).
Z jednej strony tak bym chciała spakować się i wrócić do Włocławka...tam mamy rodzinę, która zawsze by nam pomogła...
Niby nie mogę już się doczekać tego stycznia, a z drugiej strony cholernie się go boję :-(
 
Alecta witaj w klubie. Trójka dzieci to już nie przelewki. Ja też się stresuję. Starsza moja do szkoły chodzi więc to już obowiązek. Młodsza ze mną będzie aż do września wtedy też zacznie szkołę. Nie wiem jak się wyszykuję z 3 dzieci do wyjścia w tym z niemowlakiem. Pogoda może być różna. Na razie świetlica funkcjonuje u starszej bo nie ma wyjścia ja chodzić tyle nie mogę ale ona się buntować zaczyna że nie chce.Obiecałam jej że jak mały się urodzi to będzie ze mną chodzić. Ale to zima itd.nie wiem mam mętlik w głowie nerwy mnie biorą z tymi lekcjami i gubionymi wciąz rzeczami w szkole.
 
Alecta to ja się uspokoilam właśnie choć nadal łatwo mnie z równowagi wyprowadzić ale tak to mam od zawsze :P za to od dwóch dni mam takie dziwne uczucie, taki wewnętrzny niepokój nie wiem dlaczego bo niczym się w sumie jakoś bardzo nie przejmuje ale czuję się taka mega niespokojna w środku.
 
reklama
Ja też jestem nerwus i się zastanawiam jak to będzie po nowym roku...ale wychodzi na to, że młody będzie jeździć do żłobka na 7 z tatą i będzie odbierany o 16...trochę długo tam będzie siedział, ale auto mamy jedno a na piechotę bite pół godziny. W ładniejsza pogodę mogłabym sobie zrobić po niego spacerek ale tu by się przydał podwójny wózek. Przystanek skąd mam autobus jest 10-15min piechotą. .pozyjemy zobaczymy :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry