• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

reklama
Pisałam, pisałam i mi net się zawiesił :/ A więc piszę od początku, odpisałam najpierw na post jeżyka a póżniej zauważyłam ile od rana pisałyście i nadrobiłam lekturę :-D Muszę się połapać co i jak tutaj :)

Doggi już z agulqam się zgadałam w innym temacie- bydgoszcz :) A radość z małego ogromna , ale też pełna obaw byłam i strachu przez długi czas.... Ogólnie szykowałam się na ciążę spędzoną w szpitalu , ze wszytskim co najgorsze , chyba się tak nastawiłam przez te lata problemów no i przez moje choroby tj. cukrzycę II (którą mi w ciąży diabetolog wykluczyła :baffled: ) Rozpoznano mi ją w Poznaniu na polnej jak mnie na badania położyli....tyle lat brałam leki na cukrzycę, strasznie się po nich męczyłam (biegunki przeokropne non stop :( ) a tu zaskoczenie.... No i przypałętało mi się nadciśnienie to mi w Novum w warszawie uświadomili.... i niedoczynność tarczycy ale to do tamtych 2 to jest nic :) Na szczęście (odpukać) w ciąży i tarczyca i ciśnienie pięknie się zachowują :)

Widzę wy już tutaj doświadczone mamusie jesteście :) Też się zasnatawiałam jak to jest z higieną małego siusiaka, czy odciągać czy nie bo są różne szkoły i martwię się tym, żeby małemu nie zaszkodzic. Czytałam też dzisiaj post o wyprawce i jak ubierać dziecko na spacer i w szoku byłam bo ktoś napisał ,że kombinezon, pościel i śpiworek - po co aż tyle? My kupiliśmy kombinezon i kocyki i wydawało mi się że do wystarczy, nie ma też co przegrzewać przecież a w trzaskający mróz z takim maleństwem się nie wychodzi (niby do -5 z noworodkiem spacery)? Jak to jest?
 
Alecta z tego co pamietam moja mama mlodemu tez dosyc szybko sciagala skorke.
Co do nerwow to tez chodze wkurzona. Obrywa sie Ł oczywiscie. Ale to on najczesciej mnie do chu.jozy doprowadza :-P

Elutka to faktycznie mlody dlugo bedzie. Ja wciaz nie wiem co to bedzie jak bede miala do pracy wrocic :-\

Mcpearl ja sie boje co to z jednym bedzie a gdzie 2 czy 3 :-P

Doggi Ł tez obiecal. Jesli nie dostanie od lekarza opieki na mnie bo nie jest mezem to wezmie urlop w pracy

Elutka do wozka przywiazesz sanki i dacie rade! ;-)

Mommy ja z tuczna, 15km od ina ;-)

Jezyk to odwiedz rodzinke po x latach i wpadaj na kawke do mnie ;-)

Susel wspolczuje... serio sytuacja z tesciami srednio ciekawa

Alecta no tez bym sie cieszyla jakby Ł taka prace mial ;-)

A my bylismy u mechanika i naprawa bedzie nas kosztowac 430zl. Wszystko dlatego ze rocznik 98 i wszystko tak zardzewiale ze caly tlumik trzeba wymienic a nie tylko koncowa czesc :-(

I znow zakupy dla synka odchodza na dalszy plan :-(
 
Suseł jak tak cię męczy idź do innego lekarza! Moja poprzednia pani dr wierzyła w moc organizmu matki ciężarnej i jsk byłam z Olą w ciąży to koło 26tc zachorowałam nic mi nie chciała dać "organizm sobie z tym poradzi" ale sobie nie radził i ze zwykłego przeziębienia przeszło na płuca i nara.... Ponad miesiąc się przez nią meczylam!
Ja na teściów bym się wypiela! Jak z łaski mają brać to bym ich w cztery litery kopnela. Moja teściowa jak zaczęły się jej kłopoty hormonalne miała krótki epizod ze chodziła obrazona ma cały świat i zajmowanie Olą było dla niej kłopotem wiec się wkurzylam i nawet jak chciała ja brać to jej nie pozwalałam, szybko skumala o co chodzi i zmieniła podejście.
 
Leków nie mam żadnych, jedynie jakieś tabletki do ssania ale nie mogę ich jeść za dużo. Pan doktor powiedział, że ni mi nie może zapisać i że samo w końcu przejdzie. I że jak będę mieć gorączkę to wziąć Apap. Ale ja nie mam gorączki nigdy, ja mam temperaturę poniżej normy- 35,8.
Ci moi teściowie są dziwni, generalnie często pomagają ale nigdy z własnej inicjatywy, sami nigdy niczego nie proponują itp. Ale jak przychodzi kwestia pomocy przy dzieciakach to niestety szwagierka zawsze ma pierwszeństwo- mieszka na tym samym osiedlu co oni, a my na drugim krańcu miasta i ona zawsze się wkręci. Poza tym oni uważają chyba, że my sobie sami poradzimy a ona nie...
 
Agulqa współczuję przejść z autem.
Ja ostatnio powiedziałam do Ł, że żałuję, że Renówke sprzedaliśmy, bo jakbyśmy kasę za kupno Bravy przeznaczyli na naprawdę jej to pewnie do dzisiaj byśmy jeździli i nie byłoby aż tylu problemów co z tym złomem.
Teraz też coś wali w nim i trzeszczy, dziura w podłodze się zrobiła, ale nie inwestuje w niego, bo najpóźniej w styczniu kupujemy nowe, a ten na złom idzie.
U mechanika 500-600 zł to był standard.

Ja mam nadzieje, że Ł przez miesiąc z nami będzie, bo po cc należą mu się 2 tyg opieki nade mną, a później 2 tyg urlopu rodzicielskiego + 5 dni okolicznościowego :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry