• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

Doggi, a próbowałaś może poleżeć na kolanach? Chodzi mi o podłożenie sobie jakiejś poduszki pod biust, a brzuszek między nogi i leżysz na kolanach...chociaż trochę żeby się odciążyć, może niekoniecznie by spać. Ty to dopiero masz hard corową ciążę U mnie to też była zła noc ale to przez tą kłótnie z matką
 
reklama
Doggi strasznie Ci współczuję, bo wczoraj w nocy miałam (podejrzewam małą) namiastkę tego co Ty przechodzisz.
Jak dobrze, że nie muszę dzisiaj nic robić, jedynie ręczniki dla Lilki rano wstawiłam żeby się wyprały, ale to 4 sztuki tylko więc czekam aż się skończą prać i się kładę.
Miałam robić dzisiaj lampionik, bo dorwałam słoik o fajnym kształcie wielokąta, ale daruje sobie i będę dalej Lilkowy kocyk kończyć w łóżku.
Muszę być w pełni sprawna na weekend, bo przy potworkach raczej nie poleżę.
 
McPearl prawdopodobnie już tej pozycji próbowałam bo ja już wszystkie możliwe próbowałam i jak mam skurcze to jedyne co pomaga to siedzenie na łóżku tak ze całe ciało mam na lewym boku i pod łokcie poduszkę podkładam ale oczywiście na siedząco :( marzę o tym żeby się położyć jak normalny człowiek.
No cóż do terminu 55dni a jeśli cc to i mniej. To już naprawdę niedaleko ostatnia prosta tyle wytrzymałam to i te 50dni wytrzymam. Najważniejsze że T ma teraz wolne czwartek, piątek i niedziela i bardxo mi pomaga.


No spa i magnez w końcu zaczęły działać, boli nadal ale mogę się ruszać.
 
współczuje Wam tych nocek,bo ja nawet jak w dzień czuję się fatalnie to w nocy raczej jest dobrze,no oprócz kłopotów za snem i przebudzeniami na każde obrucenie ciała,a i czasami skurcze łydek np. dziś ,aż P obudziłam tak się zerwałam przez skurcz :-p
 
Doggi - a miałaś z Olą chociaż lekki poród? tak myślę , że chociaż to Ci się należy za te dolegliwości ciążowe.Mi też się dłuży ten czas. Myślę, że jak kobieta jest na chodzie tak jak miałam przy 2 poprzednich ciążach to czas leci, boto dzieci to zakupy itd i czas leci. Teraz jak muszę się oszczedzać w zasadzie nie wychodzę z domu tyle co do lekarzy to cholery można dostać do tego 4 latka marudząca że się nudzi - masakra.

Moja starsza jutro jedzie do teatru izastanawiam się jak ją ubrać żeby elegancko wyglądała a do tego nie zmarzła. Idzie dopiero na 11 więc nie będzie tak zimno jak rano ale zawsze bo u nas maja być już przymrozki. A w sobotę odrabiają 5 stycznia i idą na wycieczkę do straży pożarnej. Sama bym se obejrzała te wozy itd zjechała bym na rurze :-)
 
Karpanna oj tak, jak juz doszło do porodu do był balsam dla mojego ciała :)



Alecta u mnie plecy to najmniejszy kłopot bo jak T pomasuje trochu to jest ok, tylko te skurcze nie do ominięcia :(
 
Sprawdziłam kartę ciążową starszej córki i Oskarek jest cięższy od Julki o 500 gram na tym etapie. Julka urodziła się w 42 t.c. i miała 3960 g !!! To ile będzie miał mały przy porodzie ??!!
Julka w 36 t.c, miała tylko 2,5 kg zobaczcie jak przywaliła na wadze do porodu. wierzyć się nie chce.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry