reklama

Styczeń 2015

Bada ja raz mialam porzadna
Jeszcze w poznaniu
Jak przypuszczalismy tylko ciaze
Obudzilam sie o 2.30 i blagalam ł o ptasie mleczko
A ta menda mala odwrocila sie do mnie dupa i poszla spac :-P
 
reklama
To ja z Olą przez całą ciążę o 22.30 lody z maca z polewą czekoladowa, codziennie jeździliśmy :P inaczej bym zdechła. Teraz jakoś strasznych zachcianek nie mam żeby coś koniecznie zjeść wypić w ogóle ja mało jem i pije bo nie mogę :(
 
Jakoś też za tym Marcinem nie byłam...
Dostałam dzisiaj jakiegoś motorka chyba, popakowałam niepotrzebne rzeczy na zbiórkę odzieży, wreszcie zrobiłam porządek w szafie w łazience i powyrzucałam zbędne i przeterminowane rzeczy, kosmetyki...jestem z siebie dumna. Tylko plecy trochę dają się we znaki.
 
Wiecie, głównie do szału doprowadza mnie jego pier.dolenie na każdej wizycie, że on nie widzi powodu do zwolnienia :baffled:
Poza tym jak opowiadam o mojej sytuacji z szefową, to potrafi w zawoalowany sposób powiedzieć, że się DOMAGAM zasiłku...

No i złoty tekst jak miałam trzydniową migrenę i prosiłam o jakieś leki na to - "po co, w ciąży jestem, w domu siedzę, to mam czas żeby cierpieć w ciszy i spokoju" :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry